Ładne strony – 4/2019 Ładne strony – 4/2019
Opowieści

Ładne strony – 4/2019

Justyna Machnicka
Czyta się 3 minuty

Książka bez słów

Wróć myślami do lata. Słoneczny dzień na plaży. Zamykasz oczy, słyszysz szum morza i piskliwy krzyk mew, czujesz delikatną morską bryzę. Relaks. Tak pewien człowiek z opowieści portugalskiego ilustratora Bernarda P. Carvalha zamierzał właśnie spędzić swój wolny czas. Napotkał jednak na przeszkodę w postaci wypływających z turkusowego morza śmieci… Co stanie się dalej, zrozumie każdy odbiorca, bez względu na język, jakim się posługuje, gdyż opowieść zobrazowana przez Carvalha nie zawiera ani jednego słowa. To publikacja typu wordless book, w której narrację prowadzi się wyłącznie za pomocą obrazów. Artysta w dowcipny sposób, przy użyciu kilku plam barwnych i zaskakujących rozwiązań kompozycyjnych, opowiada nam historię, która daje do myślenia.

Dzień na plaży
Pomysł i ilustracje – Bernardo P. Carvalho
Tako

Informacja

Z ostatniej chwili! To trzecia z Twoich pięciu treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu. Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej!

Subskrybuj

Filharmonia Pop-up Book

Szczecin słynie nie tylko ze wszechobecnej zieleni, wątpliwej bliskości morza (około 100 km) i usytuowania sprzyjającego podróżom do Berlina, lecz także z jednego z najpiękniejszych budynków w Europie, czyli nowej siedziby Filharmonii ­im. Mieczysława Karłowicza, otwartej w 2014 r. Gmach ten wypełnił pustkę po zniszczonym w czasie II wojny światowej budynku Domu Koncertowego (Konzerthaus), rozebranym w 1962 r. na odbudowę Warszawy. Nową Filharmonię zaprojektowano w barcelońskiej pracowni Estudio Barozzi Veiga, która za tę realizację otrzymała wiele wyróżnień, m.in. prestiżową Nagrodę im. Miesa van der Rohe dla najlepszego budynku w Europie. Gmach został wykonany z białej blachy, której nadano strzelistą, futurystyczną formę. Filharmonia jest jedną z największych atrakcji Szczecina, ale też miejscem, w którym spotykają się przedstawiciele różnych dyscyplin sztuk pięknych, nie tylko muzycznych.

Nie dziwi więc, że nowy gmach Filharmonii stał się inspiracją dla wielu twórców. Jednym z ciekawszych przykładów takiej działalności jest książka typu pop-up, dzieło młodego projektanta Pawła Jarczaka, studenta grafiki projektowej w szczecińskiej Akademii Sztuki. Młodego artystę interesują zmiany w klasycznej formie książki oraz możliwości, które dają papier i jego transformacje. Projektant postanowił stworzyć swoją interpretację najciekawszych i najbardziej charakterystycznych elementów architektonicznych budowli, które spuentował w trójwymiarowej oraz interaktywnej publikacji. Jedna z rozkładówek ukazująca bryłę budynku zawiera kolorowe nakładki na latarkę w telefonie komórkowym – po podłożeniu pod papierową Filharmonię rozświetlają ją wielobarwną iluminacją. Ciekawym przykładem jest również rozkładówka pozwalająca użytkownikowi według uznania rozmieszczać na scenie Sali Kameralnej papierowe sylwetki muzyków lub ta ukazująca Salę Symfoniczną po podświetleniu mieniącą się charakterystyczną dla niej barwą złota. Prototyp książki jest pracą licencjacką autora, został stworzony we współpracy z Filharmonią im. M. Karłowicza w Szczecinie, która planuje jej wydanie.

Filharmonia Pop-up Book
Paweł Jarczak
Tekst i redakcja – Filharmonia im. M. Karłowicza w Szczecinie
Zbiory własne artysty

Moje maleństwo

Mon tout petit, czyli Moje maleństwo, to dzieło szwajcarskiego duetu: pisarza Germana Zullo oraz ilustratorki Albertine Zullo, działającej w branży jako Albertine. Jak sami mówią, Moje maleństwo to owoc ich twórczego dialogu. Ta niewielka książka obrazkowa kryje w sobie jedną z najpiękniejszych i jednocześnie najbardziej uniwersalnych historii. Za pomocą delikatnego rysunku i lapidarnego tekstu opowiada o miłości, empatii, macierzyństwie, tożsamości i relacjach między bliskimi. Jej siłą niewątpliwie jest bezpretensjonalność. Po raz kolejny sprawdza się reguła, że moc dzieła tkwi w jego prostocie, zgodnie z powiedzeniem „mniej znaczy więcej”. Albertine, by zobrazować ascetyczną treść i podkreślić jej enigmatyczność, nadała ilustracjom konwencję szkicu, używając do tego celu szarości, jaką oferuje zwyczajny ołówek. Na 80 białych stronach ukazała dwie postacie: matkę i jej syna. Na każdej ze stron bohaterowie zmieniają się. Początkowe karty przedstawiają kobietę czule tulącą swoje maleństwo, szepczącą mu do ucha pewną bardzo ważną opowieść… Mały człowiek roś­nie, a ich role się odwracają. Dzięki dobrze dobranej formie graficznej i niezwykłej treści przekaz trafia w samo serce odbiorcy. To flipbook, gdy wertujemy szybko strony, narysowane na nich postacie zaczynają tańczyć, ukazując nam cykle życia. W 2016 r. Moje maleństwo zostało wyróżnione prestiżową Bologna Ragazzi Award w kategorii Fiction. To absolutny must have, do którego będziemy wielokrotnie wracać.

Moje maleństwo ­[oryg. Mon tout petit]
Germano Zullo
Tłumaczenie – Jacek Mulczyk-Skarżyński
Ilustracje – Albertine
Wytwórnia

 

Czytaj również:

Perły z odzysku – 4/2019 Perły z odzysku – 4/2019
Opowieści

Perły z odzysku – 4/2019

Sebastian Frąckiewicz

Jak oddać zmienność i potęgę przyrody? Można to zrobić w stylu monumentalno-soc­realistycznym albo impresyjno-lirycznym. I oba sposoby okazują się dobre.

Czytaj dalej