Fotogramy Sławomira Pawszaka genetycznie wpisują się w nurt eksperymentów wykorzystujących „rysowanie”, a właściwie „malowanie światłem”. Niewątpliwie najbliżej im do heliografik Hillera, ale nie tyle z uwagi na zastosowaną technikę, ile ideę. Hiller w 1933 r. poznał w Łodzi naukowca – Ary’ego Sternfelda, który pracował nad Wstępem do kosmonautyki. Połączyło ich ogromne zainteresowanie przestrzenią kosmiczną. Hiller przygotował projekt okładki do francuskiego wydania tej pracy, bo w Polsce uważano teorie i obliczenia Sternfelda za wymysły szalonego naukowca i nie znalazł on wydawcy. Pawszak używa do wykonania swoich prac skanera i komputera, eksperymentuje z formą i techniką. Tworzy obrazy poprzez nakładanie przezroczystych farb na szybę skanera, łącząc je z wizerunkami powiększonych części przedmiotów, szablonów. Powstają obrazy o otwartej, z pozoru abstrakcyjnej formie, strukturze charakteryzującej się fragmentarycznością i synkretyzmem. Pod wpływem światła kształty figur zatracają materialność brył, swoją cielesność, stają się przezroczyste, wzajemnie się przenikając. Niekiedy pojawiają się wysepki rozświetlone błyskami światła, jakby powodowane wybuchami kosmicznej energii. Elementy realistyczne współegzystują z fantastyką, kreując wizerunki nieznanego wszechświata. Pawszak w swoich fotogramach tworzy malarskie wizje makroświata, wykorzystując powiększone wizerunki z mikroświata, to jakby (przywołując tytuł bestselerowej książki Christophe’a Galfarda) pikturalny „Wszechświat w twojej dłoni”. Twórca zdaje się szukać własnej, niepowtarzalnej artystycznej techniki, ale to, czy jego nowe prace nazwiemy fotografiami, fotogramami lub jeszcze inaczej, nie wydaje się mieć istotnego znaczenia, bo chyba należy zgodzić się w tym przypadku z Manem Rayem, który pisał: „Zawsze znajdą się tacy, którzy będą zwracać uwagę jedynie na technikę, pytać »jak?«, ale znajdą się też tacy, z natury bardziej dociekliwi, pytający »po co?«. Osobiście mnie zawsze bardziej interesowała inspiracja niż informacja”. Tekst: Lech Stangret Sławomir Pawszak, urodzony w 1984 r. w Warszawie. Początkowo jego malarstwo charakteryzowało się formalną powściągliwością (Wystawa dyplomowa, CSW Zamek Ujazdowski, Warszawa 2008; mural na wystawie Nie ma sorry, MSN, Warszawa 2008), stopniowo jednak budowane z abstrakcyjnych form kompozycje stawały się coraz bardziej złożone. Momentem szczytowym tego procesu była seria obrazów pokazanych na wystawie Gorąc (BWA, Warszawa 2016). Oprócz uprawiania malarstwa Pawszak eksperymentuje także z formami przestrzennymi (nawiązujące do jego obrazów instalacje z lin i łańcuchów, wielkoformatowe rzeźby z metalu), a od niedawna także z fotografią. Pod koniec 2016 r. projekt autorstwa Sławomira Pawszaka wygrał konkurs na projekt fasady Muzeum nad Wisłą. Prace artysty znajdują się w kolekcjach m.in. Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Fundacji Sztuki Polskiej ING, Muzeum Narodowego w Gdańsku czy Kaviar Factory w Henningsvaer.