Nietykalny
i
Daniel Mróz – rysunek z archiwum, nr 1093/1966 r.
Doznania, Sztuka + Opowieści

Nietykalny

Michaił Bułhakow
Czyta się 5 minut

Łapać kota wbrew jego woli to prosić się o kłopoty. W jednej sekundzie spokojnie reperuje prymus, w drugiej – sieje zniszczenie.

W salonie […] okazało się, że na gzymsie kominka, obok kryształowego dzbana, siedzi sobie jak gdyby nigdy nic ogromny czarny kocur trzymający w łapach prymus.

W głuchej ciszy cały oddział wpatrywał się w kota jak zahipnotyzowany.

– Fiu, fiu, ale numer… – szepnął jeden z tych, co przyszli.

– Siedzę spokojnie, nie wadzę nikomu. Prymus reperuję – oznajmił kocur i nastroszył się nieprzyjaźnie. – Uważam za stosowne nadmienić, że jako zwierzę o starożytnym rodowodzie kot jest istotą nietykalną.

– Ale go wytresowali… – szepnął z podziwem któryś z przybyłych, a inny zawołał głośno i dobitnie:

– Chodź no tu, niedotykalski kocie brzuchomówco!

Pofrunęła w górę jedwabna sieć, ale&n

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Morał z pazurem
i
"Kot w butach", Elizabeth Tyler Wolcott, 1921 r., Digital Commonwealth/Rawpixel (domena publiczna)
Doznania, Sztuka + Opowieści

Morał z pazurem

Kamila Dzika-Jurek

Uczmy się od kotów, a szczególnie od tego najsłynniejszego – w butach! Jego historia nie tylko ukazuje, ile jest w nas z kociej natury, lecz także podpowiada, że aby zmienić swój los, trzeba najpierw odważnie ruszyć w nieznane.

Zaskakujące, ale w pierwszej historyjce o Kocie w Butach – tej, która później stała się kanwą kolejnych wersji – nie było ani butów, ani właś­ciwie nawet kota. Opowieść znalazła się w zbiorze zatytułowanym Le piacevoli notti (Rozkoszne noce) autorstwa XVI-wiecznego włoskiego pisarza i poety Giovanniego Francesca Straparoli. Baśń opowiada o tym, jak wróżka (la fatata) pod postacią kotki (la gatta) postanawia pomóc jednemu z trzech braci, którzy niedawno stracili matkę. W Europie przez wieki obowiązywało prawo pierworództwa, według którego większą część spadku po rodzicach dziedziczył najstarszy syn. Z rodzinnego majątku, i tak już dość szczupłego, najmłodszy z braci nie otrzymuje niczego poza kotką. Odziedziczone zwierzę nie domaga się jednak – jak to będzie w kolejnych wersjach baśni – ani tytułowych trzewików, ani worka, ani torby myśliwskiej. Włoska la gatta jest najbardziej samodzielna ze wszystkich późniejszych kocich bohaterów tej historii – wszak to wróżka. Wróżka, której pomagają poruszać się po świecie typowo kocie atrybuty: chwytne łapy, ostrożność, dobry wzrok i spryt.

Czytaj dalej