Przyszło jej tam żyć
i
Jelena Kostiuczenko, zdjęcie: Lene Christensen/Amnesty International
Opowieści

Przyszło jej tam żyć

Rozmowa z Jeleną Kostiuczenko
Paulina Wilk
Czyta się 20 minut

Podobno największy ból może sprawić nam tylko to, co jest dla nas najważniejsze. Reporterkę Jelenę Kostiuczenko Rosja boli tak bardzo, że umie pisać tylko o niej. Autorka głośnej książki Przyszło nam tu żyć mówi Paulinie Wilk, dlaczego nawet ci, którzy krytykują rosyjską rzeczywistość, nie są w stanie żyć nigdzie indziej.

Gdy miała 15 lat, przeczytała artykuł śledczy Anny Politkowskiej i zapragnęła pisać jak ona. Dwa lata później wyjechała z rodzinnego Jarosławia do Moskwy i zgłosiła się na staż w niezależnym dzienniku „Nowaja Gazieta”. Była najmłodszą dziennikarką w redakcji, pracuje tam do dziś [28 marca 2022 r. „Nowaja Gazieta” zawiesiła działalność do czasu zakończenia wojny w Ukrainie – przyp. red., data aktualizacji: 28 marca 2022 r.].

Jelena Kostiuczenko ma zaledwie 34 lata, a połowę życia spędziła jako reporterka. Pierwsza napisała o Pussy Riot, to jej tekst ujawnił działania wojsk rosyjskich na Krymie w 2014 r. Jej wybitne materiały śledcze są detaliczne i rozległe, zawsze pisane z bliska. W Polsce ukazały się w zbiorze Przyszło nam tu żyć w 2020 r. Wielokrotnie atakowana i aresztowana, ma opinię nieustraszonej. Sama mówi jednak, że jest biologicznie niezdolna do strachu – po prostu nie zna takiego uczucia. Była aktywistką ruchu LGBTQ+, organizatorką protestów przeciwko dyskryminacji. Studiowała w USA, pracowała w wielu krajach. Lubi Berlin i Tbilisi, ale nie chce sobie nawet wyobrażać życia poza Rosją. Ma piękne turkusowe, przepełnione smutkiem oczy.

Paulina Wilk: Mówią o Tobie, że wciś­niesz się w każdą szczelinę Rosji. Pisałaś o łapówkarstwie w drogówce, moskiewskich sprzątaczkach, bezdomnych nastolatkach, niszczeniu przyrody i życiu codziennym w odciętych od świata wsiach. Nad każdą sprawą spędzasz miesiące, czasem lata. Jak wybierasz tematy?

Jelena Kostiuczenko: Od 17 lat pracuję w „Nowajej Gaziecie”. Połowę tekstów zleca mi redakcja, a drugą połowę wybieram sama. Ludzie przychodzą do mnie, piszą, dzwonią i opowiadają swoje historie – za niektórymi z nich idę; czasem szukam tematów w głębi, w sobie samej. Jestem zwykłym człowiekiem i jeśli czuję, że noszę w sobie jakąś białą plamę, jakiś obszar niewiedzy, to znaczy, że inni też tak mają, czyli sprawę warto zbadać. Są i takie historie, o których myślę bardzo długo, ale nie wiem, jak się do nich dobrać. Czasem udaje mi się to dopiero po latach. W Rosji to nie jest proste.

Samo istnienie białych plam wyczułaś już jako nastolatka. Czytając reportaże śledcze, zdałaś sobie sprawę, że nie znasz prawdy o swoim kraju – jak większość Rosjan. Czy dużo się od tego czasu zmieniło: na lepsze albo na gorsze?

Kiedy Putin doszedł do władzy, zaczął budować system polegający na ręcznym sterowaniu. Polegało to m.in. na wywieraniu bezpośredniego wpływu na dziennikarzy. Rozpoczął proces

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Śladami rosyjskiej duchowości
i
ilustracja: Mieczysław Wasilewski
Pogoda ducha

Śladami rosyjskiej duchowości

Opowieści pielgrzyma
Mikołaj Gliński

Kim był – nie wiadomo. Bezimienny, pokorny asceta przemierzał Rosję w poszukiwaniu siebie (i Boga). Jego rozważania stanowią świadectwo XIX-wiecznego wschodniego mistycyzmu, którego wpływy są widoczne do dziś również w zachodniej kulturze.

Nieczęsto się zdarza, by bohaterem książki, która weszła do kanonu światowej literatury, był człowiek tak szczery i prostoduszny, a jednocześnie budzący fascynację czytelnika. Prosta okazuje się też narracyjna sprężyna, już na pierwszej stronie uruchamiająca całą historię. Ot, pewnej niedzieli główna postać zachodzi do cerkwi, gdzie akurat czytany jest List do Tesaloniczan, i słyszy zdanie: „nieustannie się módlcie!” (1 Tes 5,17).

Czytaj dalej