Przystanek
i
„Zielone pola pszenicy. Auvers”, Vincent Van Gogh, 1890 r./National Gallery of Art (domena publiczna)
Przemyślenia

Przystanek

Mateusz Kołczinger
Czyta się 2 minuty

Zależność była prosta i sprawdzała się zawsze: kiedy szedłem na przystanek tramwajowy, przyjeżdżał autobus, a gdy na przystanek autobusowy – przyjeżdżał tramwaj. Niezależnie od oficjalnych godzin i minut, które widniały w rozkładzie.

Oczywiście w pracy nie mogłem się tłumaczyć, że moje spóźnienia wynikają z wrogiego spisku pojazdów komunikacji miejskiej,

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Plamka
i
zdjęcie: domena publiczna / Rawpixel
Opowieści

Plamka

Mateusz Kołczinger

W oku, gdzieś między rogówką a siatkówką, dryfują półprzeźroczyste plamki. Wiem, że to rzecz zupełnie normalna i pewnie nie warto nawet o tym rozmawiać. Gdy byłem dzieckiem, mówiliśmy na te obiekty „fusy”, ale podobno ich fachowa nazwa to muscae volitantes, czyli latające muszki. Skoro po łacinie określane są w ten właśnie sposób, raczej niewielkim cieszą się poważaniem.

Plamki te, dość bezwładne, pływają w gó­rę, w dół, w lewo i w prawo – w zależności od ruchów gałki ocznej. Trudno na którejś zogniskować wzrok. Jednak ostatnio udała mi się ta sztuka. Przyłapałem jedną z nich na wprost mojej źrenicy i zauważyłem, że ma ona bardzo skomplikowaną wewnętrzną strukturę.

Czytaj dalej