Raj dla ciekawskich
i
Hieronymus Bosch, Ogród rozkoszy ziemskich, tryptyk, 220x390 cm, Prado, Madryt
Opowieści, Sztuka + Opowieści

Raj dla ciekawskich

Grażyna Bastek
Czyta się 6 minut

Jeśli Ogród rozkoszy ziemskich Hieronymusa Boscha został stworzony ku zabawie dworzan, to może zamiast się zastanawiać, co ten obraz przedstawia, warto oddać się przyjemności jego uważnego oglądania – Grażyna Bastek zachęca do kontemplacji.

Kim był Hieronymus Bosch i jak „czytać” jego obrazy? Wokół postaci Boscha i jego malowideł powstało wiele mitów, żaden z mistrzów niderlandzkich nie obrósł tak wybujałą historiograficzną legendą, a malowidła żadnego z dawnych europejskich twórców nie mają aż tak wielu interpretacji.

A zatem kim był Bosch? W rozlicznych biografiach w najlepszym przypadku uznawano go za heretyka lub też zwolennika alchemii i okultyzmu, w popularnej wyobraźni zaś Bosch to ekscentryk, wygnaniec, samotnik i melancholik, słowem INNY i czarna owca.

Drugie, nie mniej istotne pytanie dotyczy tego, jak odczytywać dzieła Boscha. Popularne stały się interpretacje jego malowideł jako heretyckich wizji, związanych z uwikłaniem artysty w działalność sekciarską, a także wykładnie astrologiczno-alchemiczne. Wątek heretycki wprowadziła książka Wilhelma Fraengera, wydana po polsku w formie atrakcyjnego albumu w 1999 r.

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Roztańczona aktywistka
i
Josephine Baker, zdjęcie: George Hoyningen-Huene, 1929 r., © George Hoyningen-Huene Estate Archives
Doznania, Sztuka + Opowieści

Roztańczona aktywistka

Stach Szabłowski

Josephine Baker wyszła ze slamsów, ale nigdy o nich nie zapomniała – mówiła o tym, stojąc u boku Martina Luthera Kinga podczas marszu na Waszyngton. Kiedyś była oglądana jako „egzotyczna piękność”, dzisiaj jej taniec rozpatrywany jest w kategoriach sztuki zaangażowanej.

Trwająca jeszcze do 1 maja berlińska wystawa poświęcona Josephine Baker ma tytuł Icon in Motion (Ikona w ruchu). Bo naturalnym żywiołem tej wszechstronnej artystki był właśnie gest, performans, taniec, którym rozgorączkowała międzywojenną Europę.

Czytaj dalej