Węże w trawie a ewolucja Węże w trawie a ewolucja
i
ilustracja: Joanna Grochocka
Wiedza i niewiedza

Węże w trawie a ewolucja

Lynne A. Isbell
Czyta się 10 minut

Natura od milionów lat szkoliła nas w unikaniu węży. Dzięki temu nie tylko broniliśmy się przed śmiercionośną trucizną i mogliśmy spokojnie ewoluować, ale także wykształciliśmy jeden z najbardziej skomplikowanych układów do odbierania wrażeń zmysłowych – wzrok.

Ewolucja od dawna sprzyjała rozwojowi wzroku u naczelnych. W porównaniu z innymi ssakami wyróżniają się one lepszym postrzeganiem głębi, co zawdzięczają oczom umiejscowionym z przodu czaszki i częściowo nakładającym się polom widzenia. Mają też większą ostrość wzroku, a ich mózgi są bardziej zaangażowane w przetwarzanie informacji, które docierają do nich dzięki oczom. Co więcej – niektóre naczelne wykształciły trichromatyczne widzenie barw, pozwalające im odróżniać zielenie od czerwieni. Można pokusić się o stwierdzenie, że to właśnie poleganie na wzroku jako głównym zmyśle jest tym, co najbardziej odróżnia je od innych ssaków.

Wzrok to nasze okno na świat, a sposób, w jaki widzimy, wynika z selekcji naturalnej oraz ograniczeń

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Anatomia przetrwania Anatomia przetrwania
i
„Portret małżonków Arnolfinich", Jan van Eyck, 1434 r., National Gallery w Londynie / Wikimedia Commons (domena publiczna)
Wiedza i niewiedza

Anatomia przetrwania

Anna Kowalczyk

Rozwój naszego gatunku był możliwy dzięki ryzykownym i przełomowym biologicznym adaptacjom kobiecego ciała. Specyfika ludzkiej ciąży, porodu, karmienia, opieki nad potomstwem i przekazywania wiedzy wymogła stworzenie wspólnoty i kultury.

„To kobiece ciało przez miliony lat dźwigało ciężar przetrwania naszego gatunku. I to najdosłowniej” – twierdzi Cat Bohannon, badaczka historii ewolucji z doktoratem Uniwersytetu Columbia i autorka monumentalnej książki Ewa. Ewolucja jest kobietą. Kobiece ciało i 200 milionów lat naszej historii.Tytułowa Ewa, czyli pramatka wszystkich ludzi, pojawia się w Księdze Rodzaju i niemal każdej kosmogonii, choć pod różnymi imionami. W procesie ewolucji nie było jednej konkretnej Ewy – kobiece ciało, jakim je obecnie znamy, kształtowało się etapami, w różnych miejscach i czasach. By to zobrazować, Bohannon obdarzyła przodkinie naszego gatunku czułymi imionami.

Czytaj dalej