Cesarz Marek Aureliusz Cesarz Marek Aureliusz

Cesarz Marek Aureliusz

Z archiwum „Przekroju”
Aleksander Krawczuk
Czyta się 2 minuty

Przedziwnym i szczęsnym zbiegiem okoliczności znamy nie tylko posąg Marka Aureliusza, nie tylko rysy jego twarzy. Zachował się również autoportret duchowy władcy. Wielu cesarzy przed nim pisało swe pamiętniki, była o tym mowa. Podobnie czyniło jeszcze wcześniej, bo od czasów faraonów, mnóstwo królów, książąt, wodzów. Są to jednak z reguły tylko wykazy wojen, triumfów, pokonanych ludów, zdobytych miast, wzniesionych budowli – pomniki dumy, ale zarazem pychy i samochwalstwa. Osobowość i poglądy piszącego rzadko dochodzą do głosu w owych oficjalnych rejestrach czynów, a jeśli nawet, to tylko pośrednio.

Natomiast rzecz, którą dał nam Marek Aureliusz, jest zupełnie odmiennego rodzaju. Stanowi właśnie i wyłącznie zbiór myśli, refleksji, poglądów, za cel stawia sobie spojrzeć na człowieka niejako od wewnątrz, a zarazem określić jego miejsce w świecie. Zdumiewająca, niezwyk­ła książka! Otworem staje przed nami umysłowość i psychika kogoś sprzed siedemnastu wieków – i to jednostki władającej milionami; prawdziwie decydującej o losach wielu krajów i ludów. Jest to najstarsze zachowane dziełko tego typu w naszym kręgu kulturowym. Ma jednak ono wartość nie tylko historyczną, poznawczą, ale również ponadczasową i filozoficzną jako krzepiący dokument prawdziwego człowieczeństwa. Stulecia i tysiąclecia na tej płaszczyźnie nic nie znaczą.

Fragment tekstu z nr. 1915/1982, s. 10. Całość możesz przeczytać w naszym archiwum.

Czytaj również:

81. urodziny „Przekroju” 81. urodziny „Przekroju”
i
rysunek: Marek Raczkowski
Doznania

81. urodziny „Przekroju”

Marcin Orliński

Czemu mamy hecne miny?
„Przekrój” ma dziś urodziny!

Jaki wynik? Osiem jeden.
Spoglądamy więc za siebie.

Czytaj dalej