Nowelka pustynna
Na pustyni, człowiek od ośmiu dni nie może odnaleźć drogi. Nagle spostrzega drugiego człowieka zbliżającego się w jego kierunku. Zaczyna krzyczeć i wymachiwać z radości rękami. Ten drugi zbliża się i kiedy już jest blisko, pyta:
– Czy pan do mnie mówił?
Nowelka o ciekawości
Zebrałyśmy się u przewodniczącej naszego koła. Jedna z nas czytała głośno książkę, której bohaterka uwodziła mężczyzn jeszcze bardziej niż słynna pani du Barry.
„Inne kobiety – czytała – patrzyły z zazdrością, przyznając jednocześnie ogromny czar zawarty w jej słowach, który każdego popołudnia przynajmniej czterech mężczyzn rzucał do jej stóp”.
Czytająca przerwała na chwilę i wtedy któraś z członkiń podniosła rękę i zapytała: „Czy można wiedzieć, jakie to były słowa?”.
Fragment tekstu z nr. 670/1958, s. 19. Całość możesz przeczytać w naszym archiwum.