Bremza, bremza! Bremza, bremza!
Wiedza i niewiedza

Bremza, bremza!

Lekcje dystansu z Szaszkiewiczową
Irena „Kika” Szaszkiewiczowa
Czyta się 3 minuty

Felieton automobilowy

Era motoryzacji objawiła się nam w 1924 r. pod postacią samochodu Ford. Polubiliśmy go od pierwszego wejrzenia, choć prawdę mówiąc, więcej z nim było kłopotów niż pożytków. Zapalało się go na korbę, co nie było łatwe i nieraz ojciec nieźle się zasapał, zanim ford był

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Gran Premio Gran Premio

Gran Premio

Z Archiwum „Przekroju”
Sobiesław Zasada

Ja ich rozniosę na pierwszych 60 kilometrach!” Dlaczego w ten sposób mówię? Tego nigdy nie było. Jestem naładowany jak chmura gradowa. Wszyscy boją się jutrzejszego etapu. Mój nastrój zauważyli dziennikarze. Snują domysły. Powstają najróżniejsze plotki. Znowu jesteśmy punktem zainteresowania.

Wieczorem na przyjęciu mówię do radia i konkurentów: „Pomimo przegranej jestem szczęśliwy z udziału w tej pięknej sportowej imprezie. Dobrze wiecie, że mamy kłopoty z podwoziem samochodu. Wątpię, abym mógł na jutrzejszym etapie odegrać poważniejszą rolę. Pragnę zrewanżować się za waszą sportową postawę. Pomimo że droga jest wąska, natychmiast ustąpię tym, którzy będą chcieli mnie wyprzedzić. Dajcie tylko syg­nał i zapalcie światła, abym mógł was szybko zauważyć. Jestem gotów nawet stawać przy wyprzedzaniu, byle wam, drodzy przyjaciele, nie przeszkadzać”. Duże brawa kwitują moje wystąpienie.

Czytaj dalej