Ja ich rozniosę na pierwszych 60 kilometrach!” Dlaczego w ten sposób mówię? Tego nigdy nie było. Jestem naładowany jak chmura gradowa. Wszyscy boją się jutrzejszego etapu. Mój nastrój zauważyli dziennikarze. Snują domysły. Powstają najróżniejsze plotki. Znowu jesteśmy punktem zainteresowania.
Wieczorem na przyjęciu mówię do radia i konkurentów: „Pomimo przegranej jestem szczęśliwy z udziału w tej pięknej sportowej imprezie. Dobrze wiecie, że mamy kłopoty z podwoziem samochodu. Wątpię, abym mógł na jutrzejszym etapie odegrać poważniejszą rolę. Pragnę zrewanżować się za waszą sportową postawę. Pomimo że droga jest wąska, natychmiast ustąpię tym, którzy będą chcieli mnie wyprzedzić. Dajcie tylko sygnał i zapalcie światła, abym mógł was szybko zauważyć. Jestem gotów nawet stawać przy wyprzedzaniu, byle wam, drodzy przyjaciele, nie przeszkadzać”. Duże brawa kwitują moje wystąpienie.