Nauka cynika Nauka cynika
i
ilustracja: domena publiczna via Wikipedia, opracowanie graficzne: redakcja „Przekroju”
Pogoda ducha

Nauka cynika

Adam Aduszkiewicz
Czyta się 9 minut

Gdy chuligani zniszczyli beczkę Diogenesa, Ateńczycy sprawili mu nową. Chociaż był dziwakiem, zwracał ich uwagę na coś ważnego, o czym sami nie umieli mówić.

Kiedy słyszymy ostrzeżenie, że ktoś jest „cyniczny”, mamy powody, by się go obawiać. Cynik, jeśli to nie leży w jego interesie, nie okaże nam wprost, że nas lekceważy. Może udawać, że wiele go z nami łączy, że nasze sprawy traktuje poważnie, sugerując tym samym, iż my także powinniśmy odnosić się tak do niego. Ale prędzej czy później boleśnie odczujemy, że taka osoba ma własny plan –  przewidujący korzyści tylko dla niej.

Cynik nie jest zwykłym spryciarzem, który ucieszy się, gdy uda mu się kogoś naciągnąć na parę złotych. To osoba uważająca, że poznała najważniejszą prawdę o życiu: że uczciwość, troska o innych, przyjaźń, miłość – słowem wszystko, co wiąże ludzi – jest grą pozorów. Że w istocie każdy zabiega o własne dobro, nie licząc się z nikim i niczym. Ludzie – myś­li cynik – odgrywają spektakl dobrych intencji, a im lepiej to robią, tym bardziej są niebezpieczni. Nie można dać się zwieść!

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Raj nieutracony Raj nieutracony
i
William Geissler, „New Forest VII”, gwasz, 1953 r., źródło: domena publiczna
Pogoda ducha

Raj nieutracony

Adam Aduszkiewicz

Człowiek potrzebuje zanurzenia w przyrodzie – choćby po to, by móc wtedy pobyć trochę z samym sobą.

Jestem w górach. Przed domem, w którym mieszkam, rozciąga się łąka, a za nią, około 20 m od okien, zaczyna się ściana lasu. Tak gęstego, że nawet za dnia między drzewami zalega mrok. Pomiędzy konarami śpiewają ptaki, szumi płynący po wielkich kamieniach strumień, słychać trzask łamanych gałęzi, gdy jakieś zwierzę podchodzi do wodopoju. Zdarza się, że w nocy wyją wilki. Dobrze znam tę okolicę, często chodzę po tym lesie, a mimo to wiem, że żyje on własnym życiem, zupełnie odrębnym od życia mojego domu oraz innych domostw w sąsiedztwie. Wspaniale jest wejść między drzewa i zanurzyć się w przyrodzie, poczuć jej oddech, rytm i siłę, lecz nie sposób zapomnieć, że ma ona swoje tajemnice ukryte przed ludzkim wzrokiem.

Czytaj dalej