Nieporuszony jak Himalaje Nieporuszony jak Himalaje
i
Sandeep Pandey, fot. Agnieszka Rostkowska
Złap oddech

Nieporuszony jak Himalaje

Agnieszka Rostkowska
Czyta się 14 minut

Jogini i osoby poszukujące duchowości od wieków zjeżdżają do Ryszikeś, niewielkiego miasta na północy Indii, z nadzieją, że odnajdą tam starożytną mądrość w najczystszej formie. Redaktorka „Przekroju” i joginka Agnieszka Rostkowska wyruszyła ich śladami, by porozmawiać z Sandeepem Pandeyem, jednym z najbardziej uznanych nauczycieli jogi himalajskiej.

Czy dałoby się zliczyć znajdujące się tu szkoły jogi i aśramy? – to pytanie zadaję sobie, lawirując pomiędzy świętymi krowami i rikszami w uliczkach Yog Nagari ‒ „miasta jogi”, jak w sanskrycie określa się Ryszikeś. Ściany domów, kawiarni i hoteli wyklejone są dziesiątkami plakatów z ofertą wszystkiego, czego współczesny jogin może potrzebować. Są codzienne sesje jogi w wielu stylach, podstawowe i zaawansowane warsztaty tematyczne, wyjazdy z jogą, kursy nauczycielskie, a także wszelkie medytacje, wspólne mantrowania, koncerty oraz kursy gry na gongach i misach tybetańskich, ajurwedyjskie masaże – ta lista zdaje się nie mieć końca. Przyleciałam tu jednak nie po to, by z tego korzystać, ale głównie dla Sandeepa Pandeya, eksperta jogi himalajskiej, czyli tej w najbardziej klasycznym, medytacyjnym wydaniu.

Plakaty na ścianach budynków w Ryszikeś. Fot. Agnieszka Rostkowska
Plakaty na ścianach budynków w Ryszikeś. Fot. Agnieszka Rostkowska

Agnieszka Rostkowska: Spotykamy się u podnóża Himalajów, w Ryszikeś ‒ mieście nazywanym światową stolicą jogi. Jak zyskało ono taką renomę?

Sandeep Pandey: Ryszikeś to przedsionek Himalajów, gdzie jogini, święci oraz sadhu, czyli ci, którzy zostawiali swoje domy, by wieść życie ascety, od wieków oddają się duchowym praktykom. Również obecnie ‒ część z nich wciąż żyje w jaskiniach wysoko w górach. Przed wyruszeniem tam wielu z nich przygotowywało swoje ciała i umysły do ekstremalnych warunków, zatrzymując się najpierw w Ryszikeś, mieście o łagodniejszym klimacie.

Za nimi podążali ludzie pragnący rozwijać się duchowo. Był wśród nich Sivananda Saraswati, młody lekarz służący w Malajach Brytyjskich, który zdecydował się rozpocząć

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Odnaleźć wewnętrznego nauczyciela Odnaleźć wewnętrznego nauczyciela
i
Kirti Gahlawat, źródło: archiwum prywatne
Złap oddech

Odnaleźć wewnętrznego nauczyciela

Rozmowa z joginką Kirti Gahlawat
Agnieszka Rostkowska

O tym, że joga opiera się bardziej na szanowaniu niż pokonywaniu własnych ograniczeń oraz jak wybrać odpowiedni dla siebie rodzaj jogi – opowiada Kirti Gahlawat, wielokrotną mistrzynią świata w jodze.

Nazywano ją złotym dzieckiem. Zdobyła siedem złotych medali na mistrzostwach Indii w jodze oraz trzy złote medale i jeden srebrny na międzynarodowych mistrzostwach. Jest jednak osobą tak skromną, że musiałam wyszukać te liczby w Internecie, sama nie chciała się chwalić. Za to o jodze może rozprawiać godzinami! Kirti Gahlawat obecnie zajmuje się promowaniem jej w Europie, głównie w Polsce.

Czytaj dalej