Oda do dyni
i
zdjęcie: Joanna Kosinska/Unsplash
Dobra strawa

Oda do dyni

Michał Korkosz
Czyta się 6 minut

Na talerze wkracza królowa jesiennego sezonu. Łaskawie poddaje się stylizacjom – serwowana barokowo, dekadencko czy też zupełnie nowatorsko. Jak co roku potwierdza swoją wielkość.

W kulinariach – tak jak w modzie – co sezon pojawiają się nowości, które jednak zawsze opierają się na tych samych schematach podyktowanych sytuacją na linii ciepło–zimno. Większość z nas w zanadrzu ma też receptury dobre, niczym mała czarna, na każdą okazję. Czy zatem przygotować danie zgodnie z przepisem, który kusił zdjęciem w nowej książce kucharskiej, czy postawić na sprawdzony klasyk? Na pewno wielu z was zadaje sobie takie pytanie, gdy po raz pierwszy w danym roku widzi dynie na bazarku. Chociaż mój zawód kojarzy się raczej z poszukiwaniem nowych doznań smakowych, bywam również kulinarnym konserwatystą. W lodziarni zawsze wybieram tylko dwa smaki: cytrynowy i pistacjowy. Z kolei jesienią, gdy pierwszy raz jem dynię,

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Twarde sztuki
i
zdjęcie: Alexandr Rusnac/Unsplash
Dobra strawa

Twarde sztuki

Łukasz Łuczaj

Łup, chrup, skub, praż, piecz i zgryzaj – rób, co chcesz, byle tylko wykorzystać orzechowe bogactwo. W naszej strefie klimatycznej wybór orzechów jest raczej niewielki, ale równoważy to ich jesienna obfitość.

Orzech to typ suchych owoców, które są zamknięte (niepękające), jednonasienne (rzadko dwunasienne), a ponadto w całości odpadają od rośliny, na której wyrosły. Orzechy o niewielkich rozmiarach określa się zwykle równoważnym terminem „orzeszki”. I choć teoretycznie orzeszki rodzi także jaskier czy kozłek, to nikt nie traktuje tych miniaturowych owoców jako produktu kulinarnego, bo są zbyt malutkie (i pewnie gorzkie). Co ciekawe, orzechy mogą mieć różny skład, ale zwykle zawierają wiele cennych substancji odżywczych, szczególnie węglowodanów i tłuszczów. W kasztanie jadalnym dominuje skrobia, jednak np. orzech laskowy ma bardzo dużo tłuszczu. Orzechy stanowią fantastyczne zabezpieczenie na zimę i dlatego u wielu ludów pierwotnych były głównym zapasem żywności w tym sezonie. Poza tym niektóre można przechowywać dłużej niż rok.

Czytaj dalej