Motto:
„…ranki i wieczory we łzach go czytam i trwodze”.
Mickiewicz
– Miej się na baczności, Paulinko – rzekła Lucynka – dziś na odmianę będziemy demaskować twój charakter. Odpowiedz na następujące pytania, podkreślając jedną z trzech odpowiedzi:
1. Jaką masz minę, kiedy prosisz w kiosku o „Przekrój”?
a) kwaśną
b) zażenowaną
c) uszczęśliwioną
2. Co czujesz, kiedy czytasz „Przekrój”?
a) wściekłość
b) nudę
c) przyjemność
3. Co czynisz z „Przekrojem” po przeczytaniu?
a) wieszasz na gwoździu w pewnym miejscu
b) rzucasz do kosza
c) starannie odkładasz do biurka, aby potem oprawić cały rocznik.
– I co z tego ma być? – spytała Paulinka.
– Jeśli podkreśliłaś punkty „a” – musisz pracować nad sobą, gdyż zdradzasz brak opanowania nerwowego. Jeśli punkty „c” – wstydź się, jesteś obłudnicą! Jeśli punkty „b” – brawo. Okazujesz duże opanowanie przy jednoczesnym braku obłudy. Jakie więc masz wyniki, Paulinko?
– Nie mogę odpowiedzieć na żadne z tych pytań – odrzekła Paulinka – gdyż w ogóle nie biorę tego pisma do ręki.
– Jak zawsze jesteś uosobieniem rozsądku – westchnęła z zadrością Lucynka.
Tekst pochodzi z numeru 342/1951 r., a mogą Państwo przeczytać go w naszym cyfrowym archiwum.