„Przekrój” demaskuje charaktery „Przekrój” demaskuje charaktery
i
„Przy stole śniadaniowym i porannej prasie" (Ved frokostbordet og morgenaviserne), Laurits Andersen Ring, 1898 r., Muzeum Narodowe w Sztokholmie (domena publiczna)
Pogoda ducha

„Przekrój” demaskuje charaktery

Z Archiwum „Przekroju”
Paulinka, Lucynka
Czyta się 2 minuty

Motto:
„…ranki i wieczory we łzach go czytam i trwodze”.
Mickiewicz

– Miej się na baczności, Paulinko – rzekła Lucynka – dziś na odmianę będziemy demaskować twój charakter. Odpowiedz na następujące pytania, podkreślając jedną z trzech odpowiedzi:

1. Jaką masz minę, kiedy prosisz w kiosku o „Przekrój”?

a) kwaśną

b) zażenowaną

c) uszczęśliwioną

2. Co czujesz, kiedy czytasz „Przekrój”?

a) wściekłość

b) nudę

c) przyjemność

3. Co czynisz z „Przekrojem” po przeczytaniu?

a) wieszasz na gwoździu w pewnym miejscu

b) rzucasz do kosza

c) starannie odkładasz do biurka, aby potem oprawić cały rocznik.

 

– I co z tego ma być? – spytała Paulinka.

– Jeśli podkreśliłaś punkty „a” – musisz pracować nad sobą, gdyż zdradzasz brak opanowania nerwowego. Jeśli punkty „c” – wstydź się, jesteś obłudnicą! Jeśli punkty „b” – brawo. Okazujesz duże opanowanie przy jednoczesnym braku obłudy. Jakie więc masz wyniki, Paulinko?

– Nie mogę odpowiedzieć na żadne z tych pytań – odrzekła Paulinka – gdyż w ogóle nie biorę tego pisma do ręki.

– Jak zawsze jesteś uosobieniem rozsądku – westchnęła z zadrością Lucynka.

 

Tekst pochodzi z numeru 342/1951 r., a mogą Państwo przeczytać go w naszym cyfrowym archiwum.

Czytaj również:

Przedostatnie, ostatnie Przedostatnie, ostatnie
i
„Śmierć Marii”, Albrecht Dürer, Cleveland Museum of Art, Rawpixel (domena publiczna)
Doznania

Przedostatnie, ostatnie

Z Archiwum „Przekroju”
Ewa Kossak

Tradycja przekazuje licznie przedśmiertne, ostatnie słowa wyrzeczone przez znane postacie tuż przed zgonem, które to zwroty – w wielu przypadkach – przytaczane są w codziennym języku niemal przysłowiowo.

Niemała liczba tych ostatnich słów nie jest potwierdzona źródłami historycznymi; co do innych można mieć wątpliwości, czy rzeczywiście były one ostatnimi słowami, czy zostały właściwie zrozumiane, czy wreszcie – z różnych względów – nie zostały poprawione i upiększone w intencji stworzenia odpowiedniej legendy.

Czytaj dalej