Dzieło totalne Dzieło totalne
i
Operacja Crossroads, eksplozja „Baker”, 1946 r., atol Bikini; zdjęcie: domena publiczna
Przemyślenia

Dzieło totalne

Stach Szabłowski
Czyta się 16 minut

Był bohaterem postępu, był zwiastunem końca świata. Właściwie jest do dziś.

W czasach zimnej wojny atom był bohaterem zbiorowej wyobraźni. Pierwszoplanowym i zarazem wielowymiarowym. Grał w ludzkiej świadomości kilka ról jednocześnie: jawił się jako superherold postępu, energetyczny heros oraz anioł nuklearnej zagłady.

Kiedy po upadku muru berlińskiego zaczął się (chwilowy) koniec historii, zszedł jednak na drugi plan. Tyle mieliś­my przecież do zrobienia – trzeba było nadążać za globalizacją: latać tanimi liniami, odkrywać Internet, uczyć się obsługi smartfonów, przesiadywać w mediach społecznościowych. Kto miałby jeszcze głowę do kwestii nuklearnych? W wielu krajach Zachodu likwidowano elektrownie jądrowe. Bomby atomowe miały już zawsze kurzyć się w zbrojowniach mocarstw – jako relikt szalonej epoki, w której ludzie na serio rozważali urządzenie apokalipsy.Koniec historii okazał się jednak zaledwie dziejowym interludium. Historia ruszyła z kopyta, a wraz z nią na scenę wrócił atom. Przemoc robi zawrotną karierę zarówno w dyskursach politycznych, jak i w stosunkach międzynarodowych; wojna znów jest przedłużeniem dyplomacji. Nuklearne arsenały jawią się nie tyle jako zabytki zimnej wojny, ile czechowowskie strzelby, które w końcu muszą wypalić.Równocześnie w obliczu kryzysu klimatycznego energia jądrowa wraca do łask, bo wydaje się jedynym sposobem zaspokojenia naszego wilczego apetytu na zasilanie. Sztuczna inteligencja gotowa jest wyręczyć nas niemal w każdej dziedzinie – nawet, a może przede wszystkim, w myś­leniu – ale za tę przysługę żąda ogromnej daniny w kilowatach.

Czy nuklearna moc zgubi więc nas, czy raczej zbawi? Niezależnie od tego, który scenariusz zrealizujemy, atom odegra w nim główną rolę. Czy zatem wróci też do sztuki,

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Balsamowanie czasu Balsamowanie czasu
i
Zofia Rydet, „Świat uczuć i wyobraźni" – cykl „Zagłada", 1975–1979; zdjęcie: dzięki uprzejmości Fundacji im. Zofii Rydet
Doznania

Balsamowanie czasu

Angelika Kuźniak opowiada o Zofii Rydet
Angelika Kuźniak

Przez lata przemierzała Polskę z aparatem w dłoni i pytaniem, które nie dawało jej spokoju: jak zatrzymać to, co już prawie odeszło?

Zapach odczynników w mieszkaniu zdradzał, że tego dnia Zofia Rydet pracowała w ciemni. Od dziewiątej rano do wieczora, z krótką przerwą na obiad, stała przy maskownicy.

Czytaj dalej