Bajka o lisie Bajka o lisie
i
ilustracja: Cyryl Lechowicz
Rozmaitości

Bajka o lisie

Marcin Orliński
Czyta się 1 minutę

Był sobie lis. Tego lisa
miał cały las za hipisa.

Jaką dewizę miał lis?
Love, oczywiście, i peace.

Szanował myszy i kosy,
no i zapuszczał włosy.

Gdy inny lis chciał zjeść kurę,
ten stawał za nią murem.

Lisy – nie w ciemię bite.
Zaszedł im dosyć za kitę.

Zebrała się w lesie rada:
ten lis niech raczej stąd spada!

I tak pozbyto się lisa,
lecz jemu chyba to zwisa.

Spytacie: podziewa gdzie się?
Hipisi w kolejnym lesie!

Czytaj również:

Dominośnik Dominośnik
i
archiwum „Przekroju”
Doznania

Dominośnik

Pegaz, gazu!
Marcin Orliński

Domino, jak pewnie wiecie, to gra polegająca na wykładaniu kolejnych płytek z oczkami w taki sposób, by stykające się połówki miały tę samą liczbę oczek.

Gracze na zmianę dopasowują kostki, a wygrywa ten, kto pierwszy pozbędzie się swoich płytek. A gdyby tak zamiast płytek zagrać słowami? Odpowiednikiem połówki płytki z określoną liczbą oczek niech będzie sylaba, która rozpoczyna lub kończy dane słowo. Obok wyrazu NIBYNÓŻKA można na przykład położyć KAPUŚNIACZEK, ponieważ sylaba KA występuje na końcu pierwszego i na początku drugiego słowa. Czy uda się w ten sposób układać sensowne zdania? Spróbujmy coś wyjąkać.

Czytaj dalej