O miłości do zwierząt
i
Sławomir Mrożek, Diogenes Verlag AG – rysunek pochodzi z archiwum, nr 859/1961 r.
Rozmaitości

O miłości do zwierząt

Sławomir Mrożek
Czyta się 2 minuty

Pewnego razu zobaczyłem ohydną scenę: pies tarmosił kota. Ponieważ kocham zwierzęta, więc przywaliłem psu, aż się przewrócił.

– Brutalu! – usłyszałem głos za plecami. Odwróciłem się. Przemawiał barczysty mężczyzna. – Brutalu! Pieska bijesz?

I zanim zdołałem powstrzymać sadystę rąbnął w kota, aż biedne zwierzę omal nie straciło przytomności. Zerwało się jednak

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Życie pięknie zezwierzęcone
i
"Chłopiec i dziewczynka na polu z owcami", Winslow Homer, 1878 r., The Smithsonian/Rawpixel (domena publiczna)
Opowieści

Życie pięknie zezwierzęcone

Irena Cieślińska

Najinteligentniejsza w naszej rodzinie jest świnia, najłagodniejszy – pies. Papuga była urodzonym liderem, baran cierpiał na nadmiar testosteronu, a żółw – energii. Po sąsiedzku wpada jeszcze koń…

Początek dnia oznajmia przyjacielskie chlaśnięcie ogonem i mlask. Ogon mierzy ponad metr i ma siłę bicza. Wymiata z łóżka. Mlask, mlask, mokry jęzor ląduje mi na twarzy. Bestia wie, że tego nie znoszę, ale albo nie może się powstrzymać, albo uważa, że nie ma skuteczniejszego sposobu, żeby przerwać mi sen. Ma rację.

Czytaj dalej