Jak koliber pokonał potwora Jak koliber pokonał potwora
i
Wangari Maathai, zdjęcie: Martin Rowe (CC BY-SA 2.0)
Marzenia o lepszym świecie

Jak koliber pokonał potwora

Agata Kasprolewicz
Czyta się 18 minut

Walczyła o prawa człowieka, sadząc drzewa i rzucając klątwy na żołnierzy. Za swój upór została nagrodzona Pokojową Nagrodą Nobla. Oto niezwykła historia Kenijki Wangari Maathai.

Kobiety rozdzierają szaty przed żołnierzami. Nie chcą ich onieśmielić. Rozpinając spódnice, obnażając piersi, rzucają na nich klątwę. Tak głosi afrykańska tradycja. Jeśli mężczyzna podniesie rękę na starszą kobietę, grzeszy jak syn, który bije włas­ną matkę. Kobieta może go przekląć, pokazując mu się nago. Młodzi mężczyźni w mundurach biją pałkami i obezwładniają gazem łzawiącym matki swoich rówieśników, którzy zamiast służyć państwu prezydenta Moi, za polityczne nieposłuszeństwo siedzą w więzieniu. Łatwo do niego trafić w tamtych czasach. Jest rok 1992. Kobiety od kilku dni prowadzą strajk głodowy w parku Uhuru w Nairobi, domagając się wypuszczenia na wolność swoich synów. W parku, którego nazwa w suahili oznacza właśnie „wolność”, ich okrzyki wracają ponurym echem.

Na czele protestu stoi Wangari Maathai. Ekolożka, aktywistka, wojowniczka o demokrację i prawa człowieka, miłośniczka drzew, feministka, skandalistka, rozwódka, pierwsza kobieta z profesorskim tytułem w Afryce Środkowej i Wschodniej, pierwszy wróg prezydenta Daniela Moi. 3 marca 1992 r., kiedy zobaczyła, jak wojsko zbliża się do kobiet w parku Uhuru i zaczyna je bić, nie wiedziała jeszcze, że kilkanaście lat później zostanie pierwszą Afrykanką w historii uhonorowaną Pokojową Nagrodą Nobla. W tamtej chwili myślała tylko o tym, jak zatrzymać ciosy żołnierzy. Kobiety rozerwały bluzki i zaczęły potrząsać piersiami. Nigdy walka polityczna w Kenii nie była tak kobieca jak w tamtej chwili. Nieprzytomna Wangari trafiła do szpitala. Ale już następnego dnia wróciła do parku Uhuru i została tam wraz z matkami przez kolejne 11 miesięcy. Odeszły w dniu, kiedy prezydent Moi zwolnił ich synów z więzienia.

To nie było pierwsze zwycięskie starcie Wangari Maathai z prezydentem Moi w parku Uhuru.

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Leonora z krainy czarów Leonora z krainy czarów
i
Leonora z kotkiem malująca „Kuszenie św. Antoniego”; zdjęcie: Chiki Weisz; dzięki uprzejmości wydawnictwa Filtry
Doznania

Leonora z krainy czarów

Tomasz Wiśniewski

Uchodziła za ucieleśnienie surrealistycznego ducha, ale była zbyt niepokorna, by uznać zasady surrealistów. Uznawała jedynie własne, a w jej życiu oraz twórczości awangarda, feminizm, mistycyzm i ezoteryzm łączą się w nierozerwalną całość. Zapraszamy do magicznego świata Leonory Carrington.

Rozgłos przyniosło jej malarstwo – pełne symboli, magii oraz niezwykłych odniesień. W obrazach artystki pojawiają się celtyckie mity, dawne boginie, duchy i dzikie zwierzęta, bezustannie powraca w nich temat kobiecej mocy i alchemii. Ale Leonora Carrington nie ograniczała się do jednej formy wyrazu: tworzyła wspaniałe scenografie teatralne, rzeźby i tapiserie. Mistrzowsko posługiwała się również słowem, pisząc sztuki tea­tralne, opowiadania i powieści, którymi zachwycali się André Breton, Luis Buñuel, Alejandro Jodorowsky czy Olga Tokarczuk.

Czytaj dalej