Przeprawa z Ziemi na Księżyc Przeprawa z Ziemi na Księżyc
i
ilustracja: Tomek Kozłowski
Opowieści

Przeprawa z Ziemi na Księżyc

Teodor Tripplin
Czyta się 8 minut

Choć dziś mało kto kojarzy jego nazwisko, Teodor Tripplin był jednym z najpopularniejszych polskich pisarzy XIX w. Czytelnicy lubili go za barwne opisy, niezwykłą wyobraźnię i cięty, oryginalny język. Był prekursorem polskiej powieści fantastycznonaukowej, ale najbliższymi mu gatunkami były dzienniki i pamiętniki z podróży. Przeprawa z Ziemi na Księżyc to pierwszy rozdział powieści Podróż po Księżycu odbyta przez Serafina Bolińskiego wydanej w 1858 r. w Petersburgu. Dusza tytułowego bohatera – marzyciela, miłośnika nauki i poezji – w chwili niemocy leci na Księżyc. Tam spotyka dawnych znajomych i poznaje wynalazki mieszkańców Srebrnego Globu. Niniejszy fragment drukujemy, opierając się na wydaniu Wydziału Polonistyki UW z 2017 r. – Lunatyka podróż po Ksi

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

„Lalka” na scenie (część 2) „Lalka” na scenie (część 2)
i
ilustracja: Jerzy Skarżyński, archiwum
Opowieści

„Lalka” na scenie (część 2)

Dramat Prusa w adaptacji Zygmunta Leśnodorskiego wprost z Archiwum „Przekroju”
Bolesław Prus, Zygmunt Leśnodorski

Przedstawiamy dwie dalsze sceny z „Lalki” Prusa, opracowanej na scenę przez Zygmunta Leśnodorskiego.

W POKOJU STUDENTÓW

 (Pokój w kamienicy baronowej Krzeszowskiej, zamieszkały przez studentów. Trzy łóżka niepościelone. Niepoliturowany stół z wymalowaną szachownicą, na nim różne przedmioty, m.in. szachy i dwie trupie główki. Kilka krzeseł różnego rodzaju. Kufer, pusta walizka. W pokoju wielki nieporządek. Wszędzie pełno porozrzucanych książek, skryptów, papierów. Maleski w mundurze studenckim leży na jednym z łóżek. Patkiewicz chodzi po pokoju ze skryptem w ręce, półgłosem się ucząc. Co pewien czas słychać głośniej wypowiedziane łacińskie terminy medyczne).

Czytaj dalej