Psia racja Psia racja
i
zdjęcie: Katarzyna Wieczorek; opracowanie graficzne: „Przekrój”
Wiedza i niewiedza

Psia racja

Rozmowa z dr Paulą Kiełbik
Julia Pańków
Czyta się 19 minut

W domach, parkach, biurach widać coraz więcej psów, ale nie zawsze jest im z tego powodu lepiej. Jak spojrzeć na świat oczami czworonoga?

Towarzyszą nam od tysięcy lat. Dzielą z nami trudy i radości, pracują z nami i wspierają nas. Ostatnio zyskały nowy, wyższy status – miasta projektowane są z uwzględnieniem ich potrzeb, a one same stają się pełnoprawnymi członkami rodziny. Pies – jak wiadomo – jest najlepszym przyjacielem człowieka, ale czy wiemy już o nim wszystko i znamy jego potrzeby? Czy to, co dla niego robimy, działa na jego korzyść? Psią perspektywę przybliża behawiorystka i doktorka nauk weterynaryjnych Paula Kiełbik. 

Julia Pańków: Poświęcamy psom coraz więcej uwagi, rozpieszczamy je, nazywamy swoimi dziećmi. Czy są dzięki temu szczęśliwsze?

Paula Kiełbik: Rzeczywiście często nazywamy je dziećmi, czego przykładem jest słynne określenie „psiecko”, czyli psie dziecko. Dopóki to jest żart albo służy podkreś­leniu stosunku emocjonalnego, nie ma w tym nic złego. Na pewno mówimy inaczej o naszych zwierzętach niż poprzednie pokolenia oraz bardziej doceniamy ich emocjonalność. Ale zdarzają się, i to nie tak rzadko, zachowania przesadne, które rzutują na dobrostan psa. Mam na myśli takie pomysły, jak przebieranie zwierząt, farbowanie im sierści, malowanie pazurów, zbyt częste wizyty u groomera [psiego fryzjera – przyp. red.]. Zabiegi kosmetyczne są konieczne u niektórych ras, ale większość psów nie potrzebuje tego do szczęścia. Podobnie z ubrankami. Naprawdę niewiele czworonogów musi je nosić, tymczasem psie kolekcje znajdujemy nawet w sieciówkach, obok ubrań dla ludzi. Niedobrym trendem jest też wożenie zwierząt wózkami. Jeśli pies nie jest niedołężny i nie ma innego racjonalnego powodu do takiej formy spaceru, może, a nawet powinien, używać swoich łapek – to dla niego naturalne. Wolałby sobie powęszyć, a nie jechać w wózku.

Coraz więcej przestrzeni publicznych otwiera

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Geniusz na czterech łapach Geniusz na czterech łapach
i
zdjęcie: domena publiczna, opracowanie graficzne: ‚‚Przekrój"
Wiedza i niewiedza

Geniusz na czterech łapach

Anna Mikulska

To nie rasa, lecz relacja z człowiekiem najsilniej kształtuje psie zachowanie. I chociaż my ich często nie rozumiemy, na szczęście psy rozumieją nas.

Brian Hare, po kilkunastu latach badań psów, przeszkoleniu ponad stu szczeniąt w psim przedszkolu na Uniwersytecie Duke’a oraz przeanalizowaniu danych, które pozyskał od dziesiątek tysięcy psów w ramach projektu Dognition, nie ma wątpliwości: rasa w bardzo niewielkim stopniu wpływa na cechy psów. Każdy jest wyjątkowy. Z profesorem antropologii ewolucyjnej rozmawiamy o udomowieniu, cierpliwości i dzieleniu się poduszką.

Czytaj dalej