Alicja w krainie asymetrii Alicja w krainie asymetrii
i
„Urizen stwarzający świat”, William Blake, 1824 r., Muzeum Brytyjskie / Wikimedia Commons (domena publiczna)
Wiedza i niewiedza

Alicja w krainie asymetrii

Szymon Drobniak
Czyta się 20 minut

Kto z nas nie zastanawiał się – patrząc na swoje odbicie w lustrze – nad tym drugim światem, oddzielonym od naszego srebrzystą taflą? Spoglądając w zwierciadło, trudno nie ulec iluzji, że obraz, który widzimy, to tak naprawdę inna rzeczywistość. Doskonała kopia naszej, wiernie ukazująca nas samych, zdarzenia i poruszenia naszego świata. A może to my jesteśmy kopią czyjegoś prawdziwszego świata, do którego możemy zajrzeć przez płaszczyznę lustra?

Alicja z książek Lewisa Carrolla to uosobienie tych rozterek. Gdy przechodzi przez lustro, napotyka tam świat wyglądający znajomo, a jednocześnie jakby przekręcony, niedopasowany. To, co było po lewej, staje się prawe, a to, co prawe – lewe. Lustro nie kłamie, ale też nie mówi prawdy. Pokazuje drugą możliwość, wariant jakby matematycznie równorzędny, lecz zarazem obcy. Carroll wykorzystuje pomysł przekroczenia granicy lustra, by wywrócić zasady logiki i opowiedzieć o świecie niby takim samym, a jednak innym.

Choć Po drugiej stronie lustra… to sprytnie skonstruowana baśń, opisuje historię zaskakująco korespondującą ze współczesną wiedzą biochemiczną. Świat, w którym żyjemy, jest bowiem tylko jedną z dwóch zasadniczo odmiennych możliwości, będących swoimi lustrzanymi odbiciami. Pozornie takie same, są one jednak fundamentalnie rozdzielne, przesiąknięte asymetrią mającą swoje korzenie w najdawniejszych zakamarkach biologicznej ewolucji.

Lustrzane życie

Nasze ciała, podobnie jak materia wszystkich żyjących na Ziemi organizmów, zbudowane są z cząsteczek, z których wiele ma właściwość zwaną chiralnością. W dużym uproszczeniu to konkretne warianty, których bliźniacze formy – lustrzane odbicia – nie są ich wiernymi kopiami. Chiralność danej formy oznacza, że nie da się jej „nałożyć” na jej zwierciadlany obraz. Dokładnie tak jak w przypadku dłoni – obie mają ten sam kształt,

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Leonora z krainy czarów Leonora z krainy czarów
i
Leonora z kotkiem malująca „Kuszenie św. Antoniego”; zdjęcie: Chiki Weisz; dzięki uprzejmości wydawnictwa Filtry
Doznania

Leonora z krainy czarów

Tomasz Wiśniewski

Uchodziła za ucieleśnienie surrealistycznego ducha, ale była zbyt niepokorna, by uznać zasady surrealistów. Uznawała jedynie własne, a w jej życiu oraz twórczości awangarda, feminizm, mistycyzm i ezoteryzm łączą się w nierozerwalną całość. Zapraszamy do magicznego świata Leonory Carrington.

Rozgłos przyniosło jej malarstwo – pełne symboli, magii oraz niezwykłych odniesień. W obrazach artystki pojawiają się celtyckie mity, dawne boginie, duchy i dzikie zwierzęta, bezustannie powraca w nich temat kobiecej mocy i alchemii. Ale Leonora Carrington nie ograniczała się do jednej formy wyrazu: tworzyła wspaniałe scenografie teatralne, rzeźby i tapiserie. Mistrzowsko posługiwała się również słowem, pisząc sztuki tea­tralne, opowiadania i powieści, którymi zachwycali się André Breton, Luis Buñuel, Alejandro Jodorowsky czy Olga Tokarczuk.

Czytaj dalej