Co bokser robi w bobie?
i
Eddie Eagan, zdjęcie: domena publiczna
Wiedza i niewiedza

Co bokser robi w bobie?

Michał Szadkowski
Czyta się 6 minut

Eddie Eagan nigdy nie traktował sportu do końca serio, ale na igrzyskach przebił nawet osiągnięcia fikcyjnego idola z dzieciństwa.

Takich sportowców już nie ma. Trochę nie chciał ich świat, trochę kibice. Atleci mieli coraz wyżej skakać, coraz dalej rzucać i coraz szybciej biegać. W tych ramach zmieścili się tylko profesjonaliści żyjący sportem 24 godziny na dobę. Którzy myślą nawet o tym, jak, ile i gdzie śpią, widzą zależność między ilością owsianki wchłoniętej na śniadanie a formą podczas zawodów, dzielą życie na przygotowania do startów, koncentrowanie się przed startami i starty. Którym bliżej do robotów niż do ludzi.

Eddie Eagan był inny. Sportowcem tylko bywał. Występy na igrzyskach wcisnął gdzieś między służbę wojskową, studia w Yale, Oksfordzie i na Harvardzie oraz praktykę prawniczą.

I został jedynym olimpijczykiem w historii,

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Rozmaitości sportowe – 4/2019
Rozmaitości

Rozmaitości sportowe – 4/2019

Michał Szadkowski

Piłkarski globus. Pełen kantów

Sensacji nie było – ani Japonia, ani Katar nie zostały piłkarskimi mistrzami Ameryki Południowej. Ale mogły. Organizatorzy Copa América od lat zapraszają na turniej zespoły spoza kontynentu, zazwyczaj ograniczali się jednak do bliskiego sąsiedztwa: Jamajki, Panamy, Haiti, USA, Meksyku (zdobył nawet dwa srebrne i trzy brązowe medale). Teraz sięg­nęli na drugą półkulę. I tak Katar – aktualny mistrz Azji – mógł walczyć na dwóch kontynentach (przy Brazyliach, Argentynach i Urugwajach szanse miał minimalne, ostatecznie zdobył tylko punkt i nie wyszedł z grupy, podobnie jak Japonia). Dotychczas udało się to tylko Australii, która przez dziesięciolecia tłukła okoliczne wysepki i zdobywała złote medale w Oceanii, aż uznała, że musi zmienić otoczenie, by się rozwijać. W 2006 r. przeniosła się do Azji, dziewięć lat później wygrała mistrzostwa tego kontynentu. Szansę na powtórzenie tego wyczynu ma Izrael, który w 1964 r. został mistrzem Azji, ale teraz startuje w Europie (w eliminacjach Euro 2020 mierzy się z Polską).

Czytaj dalej