Jak Słońce odkryło życie na Księżycu Jak Słońce odkryło życie na Księżycu
i
„Dyliżans na Księżycu” - rycina ze zbiorów Smithsonian Institution Libraries
Kosmos

Jak Słońce odkryło życie na Księżycu

Katarzyna Sroczyńska
Czyta się 14 minut

Niezwykłe tempo kolejnych odkryć naukowych i coraz szybszy Internet* zaczęły tworzyć w ludzkich głowach zamęt. Kiedy więc 21 sierpnia 1835 r. pewna nowojorska gazeta ogłosiła, że…

10 stycznia 1835 r., dokładnie o godzinie 9.30, sir John Herschel skierował swój ogromny teleskop w stronę Księżyca. Astronom od miesięcy prowadził badania na Przylądku Dobrej Nadziei w Afryce Południowej. Pojechał tam, by dokończyć wielki naukowy projekt swojego ojca. William Herschel, astronom i konstruktor teleskopów, obserwował i opisywał niebo widoczne z półkuli północnej. Poszerzył granice Układu Słonecznego, odkrywając planetę Uran. Jego syn John kontynuował dzieło, obserwując niebo z półkuli południowej.

Tamtego pamiętnego dnia oko badacza uzbrojone w szkło teleskopu spoczęło na czymś, co wyglądało jak piękna bazaltowa skała przypominająca te ze szkockiej wyspy Staffy. Zdumiony naukowiec zapewne zamrugał, teleskop się nieco przesunął i okazało się, że tuż obok wyrasta pole ciemnoczerwonych kwiatów! Łan maków!

Na Księżycu istnieje więc życie! Pytanie brzmiało: tylko roślinne czy także zwierzęce? Herschel i jego współpracownicy nie musieli długo czekać na odpowiedź. Dostrzegli stada czworonogów przypominających bizony, kozę jednorożca w niebieskawym, ołowianym odcieniu i dziwaczne kuliste stworzenia, które mknęły z wielką prędkością po kamienistych plażach, ptaki polujące na ryby. Badacze doliczyli się kilkudziesięciu gatunków drzew, niemal stu innych roślin oraz dziewięciu gatunków ssaków. Tak dokładne obserwacje były możliwe dzięki nowoczesnej technologii, a konkretnie przy użyciu teleskopu średnicy około 7,5 m. Źródłem jego niezwykłej

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Księżycowa układanka Księżycowa układanka
i
Tak Heweliusz widział Księżyc z dachu gdańskiej kamienicy w połowie XVII w. / ryciny: portret Jana Heweliusza oraz Jan Heweliusz, Mapa Księżyca z dzieła „Selenographia"; ze zbiorów Bibliotek Gdańskiej PAN
Kosmos

Księżycowa układanka

Jarosław Włodarczyk

Obserwujemy go gołym okiem i przez teleskop. Od zawsze zapładnia naszą wyobraźnię jak żadne inne ciało niebieskie. I choć jest na wyciągnięcie ręki, wciąż nam umyka.

Jego ogon na końcu nie jest spiczasty

Uważniejszy rzut oka na tarczę Księżyca pozwala dostrzec na niej miejsca ciemniejsze – plamy na jaśniejszym owalu. Są widoczne w różny sposób w zależności od fazy Księżyca, ale stale obecne. Wyobraźnia obserwatora – zależnie od epoki czy kręgu kulturowego, by wymienić dwa z wielu możliwych uwarunkowań – podsuwała rozmai­te skojarzenia. Zazwyczaj pojawiały się wśród nich ludzka postać, zwierzę i drzewo lub krzew. Gdybyśmy jednak chcieli usystematyzować źródła tych skojarzeń i zrozumieć, czy to folklor inspirował literaturę i naukę, czy może uczeni mężowie wyjaśniali zwykłemu człowiekowi, jak patrzeć w oblicze Luny, uwikłamy się w dyskusję, co było pierwsze – jajko czy kura. Sięgnijmy zatem po prostu po garść przykładów.

Czytaj dalej