Mistrzowie lotów na spadającym żelazku
i
Daniel Mróz – rysunek z archiwum, nr 1727/1978 r.
Wiedza i niewiedza

Mistrzowie lotów na spadającym żelazku

Michał Szadkowski, Piotr Żelazny
Czyta się 11 minut

Jakim cudem polscy lotnicy są od dekad najlepsi na świecie w lataniu precyzyjnym i rajdowo-nawigacyjnym? I jakim cudem od lat prawie nikt nic o tym nie wie?

Barak, w środku wyłożony boazerią z PVC, dwa fotele ze sklejki z żółto-brązowymi welurowymi oparciami, biurowe krzesło na kółkach ustawione przy stole z trzas­kającą co chwilę radiostacją – „Papa, Oscar, Quebec”. Na ścianie kalendarz z roznegliżowaną panią reklamującą śruby. Na fotelu, odganiając ręką osy krążące przy pączkach, siedzi blisko 60-letni, niewysoki mężczyzna z brzuszkiem, siwym wąsem i równie siwą, przerzedzoną na czole fryzurą. Ubrany w wyciągnięty T-shirt ze stylizowanym na logo Top Gun napisem „Top Dad”.

To prawdopodobnie najbardziej utytułowany sportowiec w Polsce. Janusz Darocha – pilot, specjalista od latania precyzyjnego oraz rajdowo-nawigacyjnego. Jak mówi, ma „36 albo 37 medali na mistrzostwach świata i mistrzostwach Europy”. Nie może się doliczyć. Uznawana za polską sportsmenkę wszech czasów Irena Szewińska zdobyła 17 medali olimpijskich i mistrzowskich.

Obok baraku na lotnisku Michałkowo pod Ostrowem Wielkopolskim, na którym Darocha pełni dyżur Straży Leśnej, stoi wrak samolotu Wilga, w którym on i jego koledzy hurtowo zdobywali medale w latach 80. Pozbawiony nosa, bez śmigła, z częściami silnika walającymi się po kabinie. Aż chciałoby się napisać: idealny obraz polskiego lotnictwa sportowego. Ale byłaby to nieprawda.

Od roku 1983 do 1999 Polacy ani ra­zu nie oddali złota mistrzostw świata w lataniu precyzyjnym (rozgrywanych co dwa lata), zdarzyły się edycje, w których zajmowali całe podium. Podobnie wyglądają tabele wszech czasów w lataniu rajdowo-nawigacyjnym. I nic się

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Droga do wolności
i
Kemping nad Wielkim Kanionem Kolorado; zdjęcie: Michał Woroch
Marzenia o lepszym świecie

Droga do wolności

Wojtek Antonów

Michał Woroch jest podróżnikiem, fotografem, mówcą motywacyjnym. Odwiedził Mongolię, Indie, Spitsbergen, samochodem terenowym przejechał z Ameryki Południowej na Alaskę. Obecnie szykuje się do wyprawy trekkingowej w Himalaje. Choruje na rdzeniowy zanik mięśni i porusza się na wózku.

Wojtek Antonów: Niedawno wróciłeś z Zakopanego, gdzie testowałeś łazik skonstruowany specjalnie na wyprawę Wheelchairtrip Himalayas Challenge 2020. Jak wrażenia?

Czytaj dalej