Świerki z lasu Krukawe
i
zdjęcie: Vladimir Vinogradov/Unsplash
Świat + Ludzie, Ziemia

Świerki z lasu Krukawe

Michał Książek
Czyta się 9 minut

Na dębie w Puszczy Białowieskiej rośnie mały świerk. Drzewo na drzewie. Mniej więcej 20 m nad ziemią.

W lesie Krukawe pod Teremiskami niektóre drzewa rosną na malutkich wzgórkach. A jeżeli już niżej, to mają tam wysokie szczudlaste korzenie. Dziwiłem się, dlaczego tak jest, aż jesienią 2017 r. kilkudniowe deszcze wypełniły wszystkie zagłębienia wodą. Stało się jasne, że Krukawe było niegdyś lasem wilgotnym, a miejscami podmokłym. Wysepki, na których teraz rosną olsze czarne, świerki pospolite i coraz rzadsze jesiony wyniosłe, były jedynymi miejscami, gdzie nasiona nie gniły i mogły kiełkować. Szczudlarze zaś to jeszcze jeden dowód na to, że las był kiedyś podmokły: drzewka ros­ły i rozwijały się tu na powalonych pniach, które w wodzie tworzyły swego rodzaju wyspy (tzw. kłody piastunki). By z czasem sięgnąć gleby, młode świerki musiały objąć korzeniami piastunkę. Kiedy ta gniła i próchniała, ich korzenie zostawały w szczudlastym rozkroku na zawsze.

Od kilku lat w Puszczy jest sucho, więc nowe pokolenie lasu nie potrzebuje wysepek i piastunek. W ciągu ostatniego półwiecza okres zalegania śniegów w Puszczy Białowieskiej skrócił się z 80

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Zielone oczko – czyli 21 drzew, które pamiętają historię
i
zdjęcie: Zosia Szopka/Unsplash
Świat + Ludzie, Ziemia

Zielone oczko – czyli 21 drzew, które pamiętają historię

Adam Węgłowski

Gdyby drzewa umiały mówić… opowiedziałyby o cudach i katastrofach, które zdarzyły się pod ich konarami.

Dąb Pinokia

W parku w pobliżu Capannori w Toskanii rośnie 600-letnie drzewo będące pomnikiem nie tylko historii, lecz także literatury. To pod tym 24-metrowym dębem Carlo Collodi napisał kilka rozdziałów przygód Pinokia. Drzewo zainspirowało go przy paru konkretnych scenach. To koło powieściowego Wielkiego Dębu Pinokio spotkał Lisa i Kota. Na jego gałęzi został też powieszony przez zbójów. Ciekawe jednak, że dziś drzewo znane jest w okolicy nie jako Dąb Pinokia, ale Dąb Czarownic. Ponoć wiedźmy spotykały się pod nim i tańczyły dziko między gałęziami, przez co konary nabrały niesamowitych kształtów.

Czytaj dalej