Aglomeracja Aglomeracja
i
ilustracja: Joanna Grochocka
Doznania

Aglomeracja

Ana Blandiana
Czyta się 1 minutę

Nigdy nie byli pewni, że wiosna powróci,
Zakopani w zaspach,
Nie wiedzieli, czy słońce zdoła jeszcze
Je roztopić,
I co roku czekali poruszeni, by ujrzeć,
Czy pączki znów się otworzą.

Jakże ekscytująco żyli! Jakże poruszające emocje,
Gdy każde zdarzenie miało za pasterza jakiegoś boga,
Do którego należało się modlić, błagać go i wielbić,
Który oczekiwał poświęceń – rodzaj metafizycznej łapówki –
Aby spełnić swój obowiązek.

A mniejsi bogowie byli z kolei zależni
Od innych bogów, silniejszych,
A dobrym bogom przeciwstawiali się inni bogowie, mściwi,
I każdy centymetr kwadratowy był zaludniony
Przez liczne hierarchie niewidzialnych istot,
Pośród których cudem było przemknąć
Tak, by nie przeszkadzać nikomu.

ilustracja: Joanna Grochocka
ilustracja: Joanna Grochocka

Tłumaczyła Joanna Kornaś-Warwas
 

Czytaj również:

Szukaj trzy metry pod ziemią Szukaj trzy metry pod ziemią
i
zdjęcie: Paulina Wilk
Wiedza i niewiedza

Szukaj trzy metry pod ziemią

Paulina Wilk

W południowym zakątku Peru dziewicze lasy Amazonii zmieniają się w toksyczną pustynię. Tysiące poszukiwaczy wydobywają tam złoto gołymi rękami.

Na brzegu jeziora, przy ścianie kilkusetletnich drzew, powoli zbiera się mgła. Do zmroku ponad godzina, ale coś się zmienia. Na wodzie poruszenie. Rodzina nutrii olbrzymich poluje na piranie. Śpieszą się. Płyną razem, parskają, w zębach ściskają bladożółte ryby. Wyskakują na powalone drzewa i tam jedzą. Chrupią i mlaskają. A potem bawią się na płyciźnie – piszczą, podgryzają się i tulą w przedwieczornej czułości.

Czytaj dalej