Orlinki – 2/2019
Opowieści

Orlinki – 2/2019

Marcin Orliński
Czyta się 5 minut

O zmianach życiowych

Romuald Nicień z Wrocławia musiał coś w swoim życiu zmienić. Tak przywykł do pracy, miejsca zamieszkania i codziennej jazdy tym samym autobusem, że rzeczywistość stała się dla niego nie do zniesienia.

Postanowił więc urozmaicić sobie drogę do urzędu, w którym był zatrudniony. Zaczął jeździć różnymi autobusami, wybierał nowe trasy, czasami nawet przez odległe zakątki miasta, tak że było mu zupełnie nie po drodze, ale przynajmniej poczuł, że w jego życiu dzieje się coś nowego.

Niestety po paru tygodniach te podróże mu się znudziły i zrozumiał, że właściwie niewiele w swoim życiu zmienił. Cel pozostawał przecież zawsze ten sam: rano biuro, wieczorem powrót do mieszkania w śródmieściu.

Postanowił więc zatrudnić się w różnych dzielnicach miasta: na Brochowie, Wojszycach, Oporowie, Żernikach, Świniarach, na Psim Polu… Wszędzie na ułamek etatu. Trwało to parę tygodni, nowi współpracownicy, nowe obowiązki, nowe ekspresy do kawy w pracowniczych

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

to tylko niedziela
i
"Martwe słonki", Francisco Goya, 1808–1812 / Meadows Museum
Doznania

to tylko niedziela

Antonina Małgorzata Tosiek

co ryczysz głupia
no już
takie są prawa niedzieli
że się koguta ubija co ty
pierwszy raz na gospodarstwie jesteś
żeś taka zdziwiona nie trzęś się
bo nie trafisz a tu jeszcze oskubać trzeba
głowę na pieniek i już ciach siekierką

nie utniesz?
to daj ja trzasnę

Czytaj dalej