Profesor Tutka mówi o malarstwie
i
Daniel Mróz – ilustracja z archiwum, nr 761/1959 r
Doznania

Profesor Tutka mówi o malarstwie

Jerzy Szaniawski
Czyta się 1 minutę

Rozmawiano o malarzach. Rejent dowodził, że dopiero po śmierci malarza obrazy jego osiągają wielkie ceny. Doktor dawał przykłady, że i za życia wielu osiąga rozgłos i powodzenie. Przytaczał liczne nazwiska.

Profesor Tutka zgadzał się z doktorem, twierdził jednak, że wielu malarzy przymiera głodem.

– Znałem – mówił Profesor Tutka

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Profesor Tutka o gwiazdach nad apteką
i
Daniel Mróz – ilustracja z archiwum, nr 815/1960 r.
Doznania

Profesor Tutka o gwiazdach nad apteką

Jerzy Szaniawski

Magister farmacji, zajmujący się nie tylko sprawami swej apteki, ale i sprawą czystości rodzimego języka, opowiadał rozgoryczony o nieprzyjemności, jaka go dziś spotkała: mianowicie, gdy pewien uczeń, który kupował lekarstwo, wyraził się nie poprawnie, magister powiedział mu, jak to powinno brzmieć właściwie; uczeń na to: „niech pan zamknie aptekę i zgłosi się na belfra".
 

Mecenas zauważył, iż chłopiec był oczywiście nieprzyjemny, zwłaszcza że w ten sposób odezwał się do człowieka o jakieś czterdzieści lat starszego. Ale z drugiej strony, nie robiąc żadnych osobistych aluzji, należy zaznaczyć, iż amatorzy-językoznawcy którzy mają zwyczaj poprawiać bliźnich, przerywając im często rozmowę, mogą drażnić! Zwłaszcza, iż jak wiemy, specjaliści-filolodzy są zwykle bardziej tolerancyjni.

Czytaj dalej