Jerzy Szaniawski

Urodzony w 1886 r. Dramatopisarz, prozaik i eseista, według Andrzeja Klominka najbardziej szanowany przez Mariana Eilego autor: „Każdy tekst nadsyłany przez Szaniawskiego dawał natychmiast do najbliższego numeru, nigdy nie pozwalał sobie na najmniejszą ingerencję, jakich innym nie oszczędzał, a o Szaniawskim i o jego twórczości mówił zawsze z wielkim uznaniem”. Do „Przekroju” trafił w 1949 r. wraz ze swoimi „Opowiadaniami profesora Tutki”. Przez długie lata pozwalał drukować swoje opowiadania tylko w „Przekroju”, a nawet dwa razy udzielił tygodnikowi wywiadu, co czynił niezwykle rzadko, prawie wcale. Zmarł w 1970 r.
Profesor Tutka sam na sam z wariatem
Sztuka + Opowieści
Doznania

Profesor Tutka sam na sam z wariatem

Któryś z panów przytoczył najnowszy żart o wariatach. Jak wiadomo, żarty takie stanowią swój rodzaj, tworzą wielki cykl, ciągle przez kogoś wzbogacany. — Tytuł tego, co wam opowiem — mówił Profesor Tutka — będzie „Sam na sam z wariatem”.
Jerzy Szaniawski
Profesor Tutka mówi o malarstwie
Sztuka + Opowieści
Doznania

Profesor Tutka mówi o malarstwie

Pewnego dnia malarz powiedział do żony: „Nałożę łachmany, pojadę do uzdrowiska, będę udawał samouka malującego obrazki. Może doszukają się we mnie geniusza, malującego szczere, bezpośrednie prymitywy”. Klasyka z naszego archiwum.
Jerzy Szaniawski
Profesor Tutka o gwiazdach nad apteką
Sztuka + Opowieści
Doznania

Profesor Tutka o gwiazdach nad apteką

"Ciekawe, że na niechęć ludzi do innych poza głównym fachem, zamiłowań, skarży się lekarz i aptekarz. Jest przyczyna. Opowiem o pewnym aptekarzu". Klasyka z naszego archiwum.
Jerzy Szaniawski
Profesor Tutka o słowie drukowanym…
Sztuka + Opowieści
Opowieści

Profesor Tutka o słowie drukowanym…

…a konkretnie o strasznych skutkach wiary w słowo drukowane (no, może z wyjątkiem „Przekroju”). Klasyka z naszego archiwum.
Jerzy Szaniawski
Profesor Tutka 
poszedł na bal
Sztuka + Opowieści
Doznania

Profesor Tutka 
poszedł na bal

Sędzia mówił, że wstąpił do restauracji, aby zjeść obiad. Zjadł i ciężko się rozchorował. Restauracja nosiła nazwę – „Zdrowie”. Sędzia dodał jeszcze, że napis nad wejściem miał litery złote. Przedstawiamy kolejne archiwalne opowiadanie profesora Tutki, które w 1954 r. napisał
Jerzy Szaniawski
O twórczości najmłodszych, czyli tajemnice pisarstwa na murach
Sztuka + Opowieści
Doznania

O twórczości najmłodszych, czyli tajemnice pisarstwa na murach

Archiwalne opowiadanie Jerzego Szaniawskiego czyta (i komentuje) Marek Raczkowski.
Jerzy Szaniawski
Profesor Tutka z wizytą u wiedźmy
Sztuka + Opowieści
Opowieści

Profesor Tutka z wizytą u wiedźmy

Doktór opowiadał o najnowszych środkach uśmierzających bóle, sędzia poruszył sprawę narkotyków w ogóle i w związku z przestępczością, rejent opowiedział swoje wrażenia z lat dawnych, gdy trafił raz do palarni opium. Odezwał się teraz Profesor Tutka.
Jerzy Szaniawski
Opowiadanie Profesora Tutki o kobiecie interesującej
Sztuka + Opowieści
Doznania

Opowiadanie Profesora Tutki o kobiecie interesującej

Jeden z panów powiedział podczas rozmowy – „nieładna, ale interesująca”. – „Interesująca”... powtórzył w zamyśleniu Profesor Tutka. – Takiego określenia użyłem przed laty. Tak... znałem kobietę „interesującą”. Czy opowiedzieć wam panowie o niej?
Jerzy Szaniawski
Opowiadanie Profesora Tutka o twórczości najmłodszych
Sztuka + Opowieści
Doznania

Opowiadanie Profesora Tutka o twórczości najmłodszych

Opowiada Profesor Tutka, pisze
Jerzy Szaniawski
Profesor Tutka o sezonie zimowym
Sztuka + Opowieści
Opowieści

Profesor Tutka o sezonie zimowym

O fatalnych warunkach w górach.
Jerzy Szaniawski
Profesor Tutka o niepoważnym mężu
Sztuka + Opowieści
Doznania

Profesor Tutka o niepoważnym mężu

Rozmawiacie, panowie – mówił Profesor Tutka – o nieporozumieniach małżeńskich. Dzisiaj spotkałem znajomą panią. Między nami wywiązała się interesująca rozmowa.
Jerzy Szaniawski
Opowiadanie Profesora Tutki: O pszczołach i miodzie
Sztuka + Opowieści
Doznania

Opowiadanie Profesora Tutki: O pszczołach i miodzie

Tym razem profesor Tutka wspomina idylliczną wycieczkę za miasto, lipę dającą podróżnym wytchnienie w upalny dzień, pięknego siwowłosego starca-pszczelarza 
i miód, ach, ten miód…
Jerzy Szaniawski