Umysł jak ogród
i
ilustracja: Joanna Grochocka
Przemyślenia

Umysł jak ogród

Anna Tatarska
Czyta się 13 minut

Na co dzień Sue Stuart-Smith pracuje z lekarzami cierpiącymi na wypalenie zawodowe. Ale w sercu i w głowie ma od zawsze ziarna, pędy, pąki. Od ponad 30 lat wraz z mężem Tomem, architektem przestrzeni, współtworzy znany na całym świecie ogród społecznościowy The Barn Garden w angielskim hrabstwie Hertfordshire.

Jako psychiatra i psychoterapeutka Stuart-Smith jest przekonana, że kontakt z naturą może wspaniale wpłynąć na nasze zdrowie, samopoczucie i pewność siebie. Hortiterapia, czy inaczej, ogrodoterapia leczy zespół stresu pourazowego i koi lęki. Sue pisze o tym intymnie, poetycko i naukowo w Kwitnącym umyśle, książce, która stała się bestsellerem w Wielkiej Brytanii i trafiła na listę najlepszych książek 2020 r. według magazynu „The Times”. Jej tłumaczenie już jest na polskich półkach.

Anna Tatarska: Przekonuje Pani, że uprawianie ogrodu i bliskość ziemi ma na nasz umysł terapeutyczny wpływ. Na czym właściwie on polega?

Sue Stuart-Smith: Współczesny człowiek wciąż jest w podstawowym, biologicznym znaczeniu łowcą-zbieraczem. Świat naturalny to nasze siedlisko. Nasze ciała, system odpornościowy, są w pewnym sensie dostrojone do jego bodźców. Rozliczne badania, m.in. Rogera Ulricha [francuski biolog, fizjolog roślin, profesor Sorbony – przyp. red.], pokazują, jak wyraźny wpływ ma na ludzkie ciało kontakt z naturą. Choćby zwykłe patrzenie na pejzaż, najlepiej zielony, budzący poczucie bezpieczeństwa, świetnie jeśli z oczkiem wodnym. Widoczek, jaki utrwalali przez wieki malarze. Naszym odległym przodkom komunikował on: „Rośliny. Woda. Schronienie. Przetrwanie”. Do dzisiaj reagujemy na taki widok w podobny sposób. Sygnał jest odbierany i fizjologicznie przetwarzany: tętno zwalnia, spada ciśnienie krwi. Ale też nasz autonomiczny system nerwowy, układ przywspółczulny, się uspakaja. Zaczyna się tryb relaksu, odpoczynek i trawienie. Obniża się poziom stresu. Ten efekt następuje szybko, już po kilku minutach.

Po pół godzinie, jak dowodzą badania, zaczyna spadać poziom

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Mądrość kwiatów
i
Auguste Renoir, „Nini w ogrodzie”, 1876 r.
Ziemia

Mądrość kwiatów

Maria Górz

Uważnym i czułym obserwatorom przyrody łatwo przychodzi przypisywanie roślinom ludzkich cech. Zabieg ten wzbudza jednak kontrowersje. Zamiast więc zastanawiać się, czy kwiaty zachowują się inteligentnie, po prostu się od nich uczmy.

„Roślina daje człowiekowi zdumiewający przykład nieposłuszeństwa, odwagi, wytrwałego uporu i pomysłowości. Gdybyśmy użyli bodaj części energii, na jaką zdobywa się kwiat w ogrodzie dla zwalczenia różnych utrapień życia, które i nas gnębią, z pewnością nasz los mógłby się zmienić”.

Czytaj dalej