tutaj są głosy ptasie
i zapach pękającego drzewa
świty którymi się złoci
w leniwym obrocie ziemia
tutaj są moje ręce
i twoje ręce
i ostrokrzew pragnienia
rozrastający się we mnie
codziennie
czerni przeciwstawiam zieleń
słońce biorę do rąk
oglądam z bliska
nie rozstaję się z nim
nawet w nocy
nawet we śnie
ciemna jest druga strona życia
Tekst pochodzi z numeru 1595/1975 r., a mogą Państwo przeczytać go w naszym cyfrowym archiwum.