zawsze
i
Pole pszenicy z krukami, Vincent van Gogh, 1890 r., zdjęcie w domenie publicznej
Sztuka + Opowieści, Doznania

zawsze

Urszula Honek
Czyta się 1 minutę

bratu i przyjaciołom z dzieciństwa:
Basi, Arkowi i Mariuszowi

 

chciałabym jeszcze zobaczyć dzieci goniące się w zbożach,
ciebie czekającego na mnie pod domem. rozstania zawsze
kończyły się tak samo: ciszą, która zaglądała nam w oczy.

po dwudziestu pięciu latach pluję nad ranem do wanny
krwią. budzę kogoś, kto już może nie potrafi mnie
kochać, żeby zobaczył, jak szybko może zniknąć
życie.

po dwudziestu pięciu latach rodzą się twoje dzieci.
po mnie nic.

 

Komentarz autorki:

To wiersz o niegdyś bliskich ludziach, z którymi od lat nie mam kontaktu. Spędziliśmy razem dzieciństwo i zajmują w mojej pamięci szczególne miejsce. Nawiązanie takich przyjaźni – na śmierć i życie – wydaje mi się już niemożliwe. Które z nas jest szczęśliwe? Komu się nie udało? Pewnego poranka – Basiu, Arku, Mariuszu i Arku – wróciliście do mnie intensywnie. W zawsze chciałam wam powiedzieć, w jakim momencie wtedy byłam.

Czytaj również:

Nie omieszkaj
i
Georges Seurat, „Snow Effect: Winter in the Suburbs”, 1882–1883 r., źródło: domena publiczna
Sztuka + Opowieści, Doznania

Nie omieszkaj

Joanna Lech

Wspaniały jest śnieg. Czysty.
O świcie skrzy się i stęka w podeszwach.
Nie skrzypi, wchodzi w powieki. Kłuje.
Dybie. Ciśnie się na usta.

Im bardziej nie muszę dzisiaj nigdzie,
z nikim, po nic wychodzić, tym bardziej
mi się podoba: jest świetny.

Czytaj dalej