Zmartwychwstanie
i
"Malina", Ilya Mashkov, 1939 r. / WikiArt
Sztuka + Opowieści, Doznania

Zmartwychwstanie

Rafał Kasprzyk
Czyta się 1 minutę

Sąsiad tuż przed śmiercią zdążył jeszcze
przekopać drogę i obsadzić rury,
by dostarczać wodę na pole z malinami.

Wiosna. Naprzeciwko domu w zielonych pędach
zmartwychwstaje teraz pustka po nim,
a opadła w przekopie ziemia
jest bardziej rzeczywista niż śmierć.

Dopiero latem czuję, jak w radosnych
czerwonych buziach dzieci, co zajadają się
słodkimi owocami, sąsiad oszukał nieuniknione.

A wszyscy mówili, że przegrał walkę z rakiem.


Komentarz autora

Jak pisał Henryk Bereza w Alfabetyczności: „wobec pytań, które sztuka stawia sobie od wieków i wciąż na nowo, najwybitniejszy uczony ma prawie tyle samo do powiedzenia, co najzwyklejszy analfabeta”. W wierszu Zmartwychwstanie mamy do czynienia z opcją numer dwa. To nieudolna próba poradzenia sobie ze sobą i pojawiającymi się pytaniami z perspektywy duchowego analfabety.

 

Czytaj również:

Wybrane wiersze K. I. Gałczyńskiego
i
ilustracja: Daniel Mróz, nr 470-71/1954 r.
Doznania, Sztuka + Opowieści

Wybrane wiersze K. I. Gałczyńskiego

Konstanty Ildefons Gałczyński

Ostrzeżenie przed czekoladowymi zajączkami

Otóż: Jakkolwiek nie chcę drąga
pchać w szprychy wiosennemu świętu,
to jednak problem tak mnie wciąga,
że milczeć byłoby h o r r e n d u m;

chwilka uwagi: Łódź, Warszawa,
Kraków i Szczecin, każda strona
ma swoje sprawy, ale sprawa
zajączków jest niezałatwiona,

Czytaj dalej