Zwierzęta ogrodnika Zwierzęta ogrodnika
i
ilustracja z archiwum
Rozmaitości

Zwierzęta ogrodnika

Wszystko Będzie Dobrze
Czyta się 1 minutę

Pies ogrodnika – wszyscy go znamy: nie pozwala zbliżać się

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Co można wyczytać z psiego ucha? Co można wyczytać z psiego ucha?
i
„Krajobraz z psem”, Thomas Doughty, Art Institute of Chicago (domena publiczna)
Wiedza i niewiedza

Co można wyczytać z psiego ucha?

Maria Karpińska

Gdy sto lat temu Virginia Woolf spisywała perypetie cocker spaniela Flusha, obdarzyła psa ludzką wyobraźnią (i naturą dżentelmena), jakby tylko przez nasz umysł można było go zrozumieć. Dziś pisarze próbują oddać psim bohaterom autonomię i pokazać świat tak, jak widzą go one. Czy literatura jest w stanie przekroczyć granicę ludzkiego gatunku?

„Pieskie życie”, „pogoda pod psem”, „pies na baby” czy „zejść na psy” to tylko kilka wyrażeń, które – jak pisze francuski filozof Mark Alizart – pokazują, że język nie obchodzi się z psami łagodnie. A nie kształtuje się on przecież w próżni, ale oddaje społeczne i kulturowe schematy myślenia. Przez wieki wyobrażenie o psach i psim losie łączyło się raczej z różnymi formami niedoli i uwłaczania, co szerzej w swojej książce Psy. Filozoficzne opowieści o naszych najlepszych przyjaciołach przedstawia Alizart.Jednak ostatnie dekady, przynajmniej w szeroko pojętej kulturze sytego Zachodu, wyznaczyły psom inne miejsce. Nie – jak dawniej bywało – pod stołem, w bezpańskiej hordzie na ulicy czy na łańcuchu. Zyskały one ciepły kąt w domach, więcej: w łóżkach i na specjalnie dla nich przeznaczonych posłaniach. Tę nową pozycję otrzymały nie bez przyczyny – międzygatunkowa bliskość człowieka i psa jest zjawiskiem, które ma długą historię, zmienną w czasie, obfitującą w górki i dołki. I jest zjawiskiem niezwyk­łym, jeśli porównać ją z relacją z jakimkolwiek zwierzęciem, które na przestrzeni dziejów człowiek kiedykolwiek do siebie dopuścił. Ta zażyłość ma też jednak swoje konsekwencje: nie tylko sytuacja psa uległa zmianie, gdy postanowił związać swój los z ludźmi, podlegał jej także sam człowiek, który u swego boku zyskał towarzysza.

Czytaj dalej