Ludwik Jerzy Kern

Poeta, satyryk, dziennikarz i wieloletni filar „Przekroju”, który potrafił ubrać codzienność w lekkość rymu i żartu. Autor tekstów dla dorosłych i dzieci (w tym „Ferdynanda Wspaniałego”), mistrz krótkiej formy, w której kilka wersów wystarczało, by powiedzieć całkiem dużo.
81. Urodziny „Przekroju”

Pająk i mucha

Ludwik Jerzy Kern
Mucha,
widząc, jak czyni pajęczynę pająk,
myślała sobie:

– Po co tak dokładnie tka ją?
Już czwarty dzień bez przerwy nad tym głupstwem ślęczy…
To nonsens tak się męczyć dla nędznych pajęczyn…
Tak trawić na tym snuciu pod i nad – godziny,
czy to nie szkoda czasu?
Czy nie szkoda śliny?
Czy nie lepiej beztrosko fruwać sobie wszędzie?
Tutaj się na czymś siędzie,
tam się na czymś siędzie…
Zwiedzi się to i owo,
to i owo zje się
i wtedy – jak to mówią – ruch jest w interesie.
To rozumiem jest życie!
Szczęście!
Lotna baza!
A nie dokoła lampy tylko
tam i nazad.
Żeby jeszcze przynajmniej z trudu pajęczego
powstało coś trwałego
lub epokowego,
to może opłaciłaby się ta męczarnia…
Ale dla pajęczyny!?
Śmiech mnie wprost ogarnia!

Roześmiała się mucha od ucha do ucha
(wiadomo – pajęczyna rzecz słaba i krucha).
– Niech sobie, głupi pająk, dalej robi swoje,
a ja tymczasem zwiedzę ze dwa–trzy pokoje,
pobzykam sobie,
kozły powywijam w locie
i na pewno napotkam gdzieś jakieś łakocie…

 

Fragment tekstu i ilustracja z nr. 499/1954, s. 16. Całość możesz przeczytać w naszym archiwum.
Czytaj dalej Czytaj mniej
Piechotą przez Londyn
81. Urodziny „Przekroju”

Piechotą przez Londyn

O obrazie moralności.
Ludwik Jerzy Kern