Czule tulę
i
„Matka z dzieckiem (Ucisk na dobranoc)”, Mary Cassatt, 1880 r./ Wikimedia Commons (domena publiczna)
Pogoda ducha

Czule tulę

Berenika Steinberg
Czyta się 10 minut

Gdy wcześniaki są przytulane, szybciej rosną, zdrowieją i nabierają sił. Ale serdecznych objęć potrzebują wszyscy, bez względu na wiek.

„Ktoś wie, gdzie w Krakowie salon przytulania? Pora obniżyć sobie poziom kortyzolu” – przeczytałam ostatnio na forum dla nerwicowców. Czy możliwe, że coś, co kojarzy się z miłością i przyjaźnią, zmieni się niebawem – jak większość rzeczy w dzisiejszym świecie – w towar przynoszący konkretne korzyści? Mam nadzieję, że nie, choć rzeczywiście trudno podważyć znaczenie przytulania. Wiemy już na pewno, że stymuluje ono uwalnianie oksytocyny, która odgrywa ogromną rolę w budowaniu i utrzymywaniu więzi, a także redukuje poziom kortyzolu (punkt dla użytkownika forum dla nerwicowców!), dzięki czemu m.in. zmniejsza stres i lęki, obniża ciśnienie krwi, dobrze wpływa na sen oraz chroni nas przed infekcjami.

Naukowcy odkryli nawet oddzielne receptory czuciowe odpowiedzialne wyłącznie za przewodzenie tego szczególnego rodzaju dotyku. „Czucie dzielimy na dwa rodzaje: głębokie, które jest odpowiedzialne za ułożenie ciała, równowagę i koordynację, oraz powierzchowne, czyli odczuwanie dotyku, bólu i temperatury. To drugie również dzielimy na dwa rodzaje. Pierwszym jest dotyk precyzyjny, który pozwala zorientować się nam w świecie. Dzięki niemu dowiadujemy się, jakiej wielkości jest przedmiot i jaka jest jego faktura; mózg otrzymuje też informację, jaka część naszego ciała jest dotykana. Za jego przewodzenie odpowiadają

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Cała na biało
i
Biała Tara – ilustracja z rękopisu Ashtasahasrika Prajnaparamita Sutra (Doskonałość Mądrości), początek XII w., Metropolitan Museum of Art, zdjęcie: domena publiczna
Pogoda ducha

Cała na biało

Aleksandra Woźniak-Marchewka

Zapewnia ludziom zdrowie i długie życie, obdarza miłością i współczuciem. Potężna Biała Tara zajmuje w buddyjskiej religii szczególne miejsce. To czuła bogini matka, której miłość okazuje się silniejsza niż śmierć. 

Czasem nazywa się ją kobiecym Buddą. W Tybecie znana jest jako Drolma, lecz w Indiach oraz Japonii nosi imię Tara. Bogini pojawia się w 21 wcieleniach, ale szczególnym kultem otacza się dwa z nich: Tarę Zieloną i Białą. Jak rozpoznać tę drugą wśród dziesiątek postaci zdobiących wielobarwne thanki, czyli buddyjskie malowidła religijne? Właśnie dzięki charakterystycznej bieli symbolizującej współczucie, mądrość, a także brak dwóch zasłon umysłu, które są przeszkodami na drodze do oświecenia, czyli – w dużym uproszczeniu – stanu wyzwolenia od cierpienia. Pierwszą z zasłon są negatywne emocje, drugą – dualistyczna wiedza, podział na podmiot i przedmiot (dla oświeconego wszystko jest jednością).

Czytaj dalej