Wieje nudą? Posłuchaj, jak wieje!
i
„Zimny ​​dzień”, Leonardus Thomas Boelaars, wg H. Bogaertsa, 1869–1937 r./Rijksmuseum (domena publiczna)
Pogoda ducha

Wieje nudą? Posłuchaj, jak wieje!

Iza Smelczyńska
Czyta się 4 minuty

Przyzwyczailiśmy się, że otacza nas hałas, i przestaliśmy słyszeć drobne dźwięki – szepty, szumy czy zgrzyty. Czas ponownie się na nie otworzyć. Zapraszamy na spacer dźwiękowy!

Dobrze mieć otwarte nie tylko oczy, lecz także uszy. W spacerowaniu dla zdrowia lub przyjemności idzie o to, żeby zwrócić uwagę na dźwiękowe walory i felery otoczenia – pozornie błahe, niepozornie istotne, niesłyszalne, zagłuszające. Ze wszystkich zmysłów to wzrok zdobył największe zaufanie człowieka. Warto jednak docenić również te, zabawnie odstające po obu stronach głowy, części ciała. I zadbać o nie – nie tylko podczas porannej toalety.

Trening słuchowy można zrobić zawsze, wszędzie i w każdym

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Boskie połączenie
i
ilustracja: Karyna Piwowarska
Pogoda ducha

Boskie połączenie

Gregg Braden

Według rdzennych mieszkańców Nowego Meksyku ludzie byli kiedyś bliżej ziemi i nieba, ale potem stracili więź ze światem i zapomnieli, kim są.

Ostatnią rzeczą, jaką spodziewałem się zobaczyć owego październikowego popołudnia, kiedy wędrowałem po odległym kanionie w rejonie Four Corners w północno-zachodnim Nowym Meksyku, był indiański mędrzec. A jednak się pojawił, nasze ścieżki się skrzyżowały – szedł w moją stronę tym samym szlakiem, a teraz stał na szczycie małego wzniesienia, które było przede mną.

Czytaj dalej