Złudzenia popularności Złudzenia popularności
i
„Auf der Promenade (Na promenadzie), Carl Strathmann, ok. 1900 r., Städtische Galerie im Lenbachhaus und Kunstbau München (domena publiczna)
Pogoda ducha

Złudzenia popularności

Z Archiwum „Przekroju”
Konstanty Ildefons Gałczyński
Czyta się 2 minuty

Pewnego dnia
(a dzień był piękny jak skrzypce)
szedłem sobie spacerkiem
przez place i przez ulice.

W parkach grały kapele.
Rzecz się działa w niedzielę.

Lecz co mnie zastanowiło
można powiedzieć ogromnie,
to to, że wszyscy tak miło
się uśmiechali do mnie;

czy kto szedł pieszo, czy jechał,
każy się do mnie uśmiechał.

Hm — myślę — hm… w rzeczy samej
cóż to jest? Popularność.
Popularność nad popularnościami
i wszystko popularność.

To pewnie ten mój poemat,
co go na sercu noszę.
O, rozkosze! O, nieba!
O, nieba! O, rozkosze!

A może, może przez eter
puścili coś całym światem,
że „powitajmy poetę“,
że „czcijmy“, że „onorate“.

I przez to tak w bębny biją
i przez to tak czczą laurowo;
przez to uśmiechy. Triumf
na skalę wszechświatową.

Dopiero pewien facet,
kiedym zapytał go się,
rzekł: — Wyszedł pan na spacer
z wielką plamą od atramentu na nosie.

 

Tekst pochodzi z numeru 343/1951 r., a mogą Państwo przeczytać go w naszym cyfrowym archiwum.

Czytaj również:

Przedostatnie, ostatnie Przedostatnie, ostatnie
i
„Śmierć Marii”, Albrecht Dürer, Cleveland Museum of Art, Rawpixel (domena publiczna)
Doznania

Przedostatnie, ostatnie

Z Archiwum „Przekroju”
Ewa Kossak

Tradycja przekazuje licznie przedśmiertne, ostatnie słowa wyrzeczone przez znane postacie tuż przed zgonem, które to zwroty – w wielu przypadkach – przytaczane są w codziennym języku niemal przysłowiowo.

Niemała liczba tych ostatnich słów nie jest potwierdzona źródłami historycznymi; co do innych można mieć wątpliwości, czy rzeczywiście były one ostatnimi słowami, czy zostały właściwie zrozumiane, czy wreszcie – z różnych względów – nie zostały poprawione i upiększone w intencji stworzenia odpowiedniej legendy.

Czytaj dalej