Udomowieni przez koty
i
Daniel Mróz – rysunek z archiwum, nr 1092/1966 r.
Wiedza i niewiedza

Udomowieni przez koty

Mikołaj Golachowski
Czyta się 7 minut

Kochamy koty za to, że są ładne, miękkie i ciepłe oraz wydają fajne dźwięki, kiedy są zadowolone. Ale to również słodcy mordercy i majestatyczni anarchiści.

W starym dowcipie pies myśli sobie o człowieku: „Daje mi jedzenie i schronienie, bawi się ze mną i dba o mnie, zaspokaja wszystkie moje potrzeby… On musi być bogiem!”. Na sąsiednim obrazku kot dochodzi do zgoła odmiennej konkluzji: „Daje mi jedzenie i schronienie, bawi się ze mną i dba o mnie, zaspokaja wszystkie moje potrzeby… Ja muszę być bogiem!”.

Jeśli znasz bliżej choć jednego kota, przyznasz pewnie, że łatwo sobie taką sytuację wyobrazić. Spośród wszystkich zwierząt uważanych przez nas za udomowione kot jest jedynym, które w żaden sposób nie przyczynia się do naszego przeżycia, przynajmniej pod względem praktycznym. Kochamy koty za to, że są ładne, miękkie i ciepłe oraz wydają fajne dźwięki, kiedy są zadowolone. Z radością robimy więc wszystko, żeby były szczęśliwe. To kto tu kogo udomowił?

Od razu na wstępi

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Kociariusz
i
ilustracja: Marek Raczkowski
Przemyślenia

Kociariusz

Katarzyna Sroczyńska

Aaaa… Od nich się zaczyna. Są pierwszą żywą istotą, o której słyszymy jako niemowlęta. Ulubione zwierzęta niań, bohaterowie kołysanek jak świat długi i szeroki. Z dziecięcej wyobraźni bezszelestnie przemykają do rzeczywistości.

„Posiadanie jednego kota prowadzi do posiadania następnego” – tłumaczył Ernest Hemingway, który mieszkał z 40 przedstawicielami tego gatunku. Ludzie uważają, że koty mają nie jedno życie, ale siedem albo dziewięć, nam za to potrafią zapewnić wieczność. „Zbawiony zostanę tylko dzięki miłości do kocurów” – pisał Bohumil Hrabal. Zanim jednak nastąpi nieunikniony koniec, nadejdą zapewne długie jesienne wieczory. Może zechcą je Państwo spędzić w towarzystwie 13 kotów wybranych kocią łapą na chybił trafił. Swobodnie, niemal niezauważenie poruszają się one między światem dzikiej fantazji a udomowioną rzeczywistością. Bo przecież z kotami nigdy nie wiadomo.

Czytaj dalej