Z otchłani. Przeżycie śmierci Z otchłani. Przeżycie śmierci
i
"Dąb złamany przez piorun – Alegoria śmierci żony artysty", Maxim Vorobiev, 1842 r./Wikiart (domena publiczna)
Wiedza i niewiedza

Z otchłani. Przeżycie śmierci

Anna Rembowska
Czyta się 8 minut

O próbie oswajania (i opisywania) śmierci pisze Anna Rembowska.

23 marca 2005 r. pisarka Agata Tuszyńska dowiedziała się, że jej wieloletni życiowy partner (potem mąż) ma raka mózgu. Na początku wydanej dwa lata później książki Ćwiczenia z utraty zanotowała refleksje, które towarzyszyły jej w tamtej chwili: „Tego nie można dotknąć słowem, myślałam. Po raz pierwszy, odkąd pamiętam, słowo jest bezsilne. Jest odklejone od rzeczywistości, jaką miałoby ogarnąć, której mogłoby lub miałoby nieść ulgę. Nie władam już słowem. Nie sprawdziło się. Rozpacz nie zna słów”. Kolejne zdanie brzmi jednak: „To musi zostać dotknięte słowem. Nie umiem wyjaśnić tej konieczności”.

Na ponad 300 stronach autorka towarzyszy swojemu ukochanemu w odchodzeniu trwającym kilkanaście miesięcy. Zadanie nie do wyobrażenia. Z dnia na dzień jej dotychczasowe życie kończy się, a to, co przychodzi na jego miejsce, jest tak przerażające i obezwładniające, że odnalezienie aparatu pojęciowego, by móc to wyrazić, zdaje się niemożliwe. Początkowo niemożliwe jest też znalezienie języka, który

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Joan Didion – poetka wielkiej pustki Joan Didion – poetka wielkiej pustki
i
Fot. David Shankbone, Wikipedia.com/CC BY-SA 3.0,
Opowieści

Joan Didion – poetka wielkiej pustki

Jakub Mejer

W Stanach Joan Didion a status ikony stylu, feminizmu i dziennikarstwa. W Polsce jest prawie nieznana. Właśnie, po ponad pół wieku od amerykańskiego wydania, ukazał się u nas jej książkowy debiut reporterski.

„Opowiadamy sobie historie, aby żyć. Księżna jest zamknięta w konsulacie. Mężczyzna z cukierkami zaprowadzi dzieci do morza. Naga kobieta na parapecie na szesnastym piętrze może być ofiarą apatii albo ekshibicjonistką, byłoby »ciekawe« wiedzieć, kim jest. Opowiadamy sobie, że to robi jakąś różnicę, czy kobieta popełni śmiertelny grzech; polityczny protest; czy też, z punktu widzenia Arystofanesa, wróci do życia dzięki strażakowi w przebraniu księdza, uśmiechającym się, ledwo widocznym przez teleobiektyw w szybie za nią. Szukamy kazania w samobójstwie, lekcji moralnej w morderstwie pięciu osób. Interpretujemy, szukamy najrozsądniejszego z wielu wyborów. Żyjemy całkowicie, szczególnie jeśli jesteśmy pisarzami, z narracją nałożoną na różne obrazy; z »ideami«, dzięki którym nauczyliśmy się zatrzymywać zmieniające się fantasmagorie, które są naszymi prawdziwymi doświadczeniami”.

Czytaj dalej