Ładne strony – 1/2021
Przemyślenia

Ładne strony – 1/2021

Justyna Machnicka
Czyta się 3 minuty

Edukacyjne rewolucje

„Niektórzy patrzą na świat zupełnie inaczej. Potrafią zobaczyć coś, czego nie widzą inni, i zacząć działać w nowy sposób. To rewolucjoniści” – czytamy w edukacyjnej książce Rewolucje. Napisana prostym językiem, w żartobliwym tonie, ma trafić przede wszystkim do młodzieży. Znajdziemy tu ponad 20 rewolucji, na poważnie i z przymrużeniem oka, np. rewolucję hormonalną i żołądkową. Autor tekstów Boguś Janiszewski podzielił je na kategorie, m.in. naturalne, kulturalne, naukowe, medyczne czy społeczne. W ostatniej grupie znalazła się najbardziej znana rewolucja na świecie – francuska. Trafił tu również jednodniowy strajk 90% islandzkich kobiet, który spowodował głębokie zmiany społeczne w Islandii i doprowadził do wyboru kobiety na prezydenta. Niektóre rewolucje dzieją się z kolei na naszych oczach, jak kryzys klimatyczny czy pandemia koronawirusa. Niewątpliwym atutem książki są ilustracje poznańskiego artysty Maxa Skorwidera. To rozbudowane, ekspresyjne obrazkowe historie, w których rysownik ukrył różne kody, niektóre do odczytania tylko przez starszych czytelników. Na co dzień Skorwider wykłada na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu na Wydziale Grafiki. Mnie znany był wcześniej głównie z plakatu i ze swobodnej, charakterystycznej kreski, którą w swoich satyrycznych ilustracjach wykorzystuje do błyskotliwego komentowania rzeczywistości społecznej. Ten nietuzinkowy duet poznański stworzył już razem dziewięć książek. Kolejna w produkcji.

Tytuł – Rewolucje
Tekst – Boguś Janiszewski
Ilustracje – Max Skorwider
Wydawnictwo – Albus


Książka ze skrawków

To recenzja krótka. Bo żadne słowa nie są w stanie oddać

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Słuchać albo nie słuchać – 1/2021
Przemyślenia

Słuchać albo nie słuchać – 1/2021

Jan Błaszczak

Śpiewnik domowy
Łona i Webber

Tak dobrze przy ich muzyce nie bawiłem się od czasu Cztery i pół. Nowa płyta tego duetu, Śpiewnik domowy, to forma krótka, lecz olimpijska. Zwłaszcza od strony muzycznej, bo Webber, wypuszczając się coraz dalej poza hiphopowe rejony, przechodzi tu samego siebie. Z kolei No akomodejszon (z „Lagos” robiącym za „legos”) to jedna z najlepszych piosenek w historii szczecinian.

Ultra Mono
Idles

Nowa płyta punkowców z Idles to wymarzony soundtrack do robienia rzeczy brawurowych, nieodpowiedzialnych i po prostu głupich. Ostrożnie!

Czytaj dalej