Wiersz dla Krzysztofa Globisza Wiersz dla Krzysztofa Globisza
i
ilustracja: Daniel Mróz – rysunek z archiwum, nr 474/1954 r.
Doznania

Wiersz dla Krzysztofa Globisza

Wojciech Bonowicz
Czyta się 2 minuty

Czym się różni wróbel?

Czym się różni wróbel od zwłaszczy?

 

Pytania są początkiem mądrości.

Ale ja nie odpowiadam.

Jestem zajęty.

Moja twarz ćwiczy.

 

Dawniej moja twarz

mówiła rzeczy mądre

i byle co.

Teraz tylko ćwiczy

żeby ci powiedzieć

że ciągle tu jestem.

Nie wyjechałem

nie uciekłem.

Robię dzióbek.

Robię ćwiczenia.

Robię siebie dla ciebie.

 

Czym się różni wróbel od zwłaszczy?

Czym się różni człowiek który mówi

od człowieka który rozumie?


Komentarz autora:

W 2022 r. wszedł na ekrany film Prawdziwe życie aniołów w reżyserii Artura „Barona” Więcka. Opowiada on historię inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami: osiem lat wcześniej wybitny aktor Krzysztof Globisz przeszedł udar mózgu. Zaczął się wówczas dla niego długi, mozolny proces rehabilitacji, w którym wspomagali go żona i przyjaciele. Krzysztof zagrał w filmie Adama, aktora po udarze. W trakcie pracy nad filmem Artur Więcek zwrócił się do mnie z propozycją, żebym napisał wiersz, który Krzysztof mógłby powiedzieć na zakończenie filmu. Wyobraziłem sobie, że taki utwór powinien być prosty: za pomocą dość czytelnych metafor opowiedzieć o sytuacji, w jakiej znalazł się aktor, a jednocześnie zawierać momenty, które podczas recytacji sprawią Krzysztofowi kłopot; pokażą, że jest on w trakcie walki o każde słowo. Wysłany wiersz spodobał się, Krzysztof go nagrał, ale potem koncepcja zakończenia się zmieniła i utwór ostatecznie nie wszedł do filmu. 25 października 2022 r. w Starym Teatrze w Krakowie odbył się wieczór poświęcony pamięci Jerzego Treli, w trakcie którego pokazano też Prawdziwe życie aniołów. Na wieczorze tym obecny był Krzysztof; po uściskach i gratulacjach – bo rzeczywiście zagrał niesamowicie – zszedł na chwilę do garderoby i tam się spotkaliśmy. W czasie luźnej rozmowy żona Krzysztofa, Agnieszka, wspomniała, że nie tylko wrócił on do zajęć ze studentami, lecz także ostatnio zaczął nawet pisać wiersze. „No pięknie – zażartowałem. – Jeszcze i tu rośnie mi konkurencja”. „Nie, nie, nie! – zaprotestował gwałtownie­ Krzysztof, a potem z wysiłkiem dodał: – Wróbel. Uwielbiam!”.

 ilustracja: Daniel Mróz – rysunek z archiwum, nr 474/1954 r.
ilustracja: Daniel Mróz – rysunek z archiwum, nr 474/1954 r.

Czytaj również:

Inne horyzonty Inne horyzonty
i
„Godzina ciszy”, Henri Georges J. I. Meunier, 1897 r., Cleveland Museum of Art/Rawpixel (domena publiczna)
Doznania

Inne horyzonty

Wojciech Bonowicz

Francuski filozof Gabriel Marcel w jednej ze swoich najważniejszych książek, zatytułowanej Być i mieć, zapisał krótkie, choć znamienne wyznanie: „Sam nie wiem, w co wierzę”.

Niejednoznaczność i zarazem prostota tego stwierdzenia sprawiają, że nawet dziś, blis­ko 90 lat później, brzmi ono jak prowokacja. Trzeba pamiętać, że Marcel był człowiekiem religijnym, nieukrywającym swojego przywiązania do chrześcijaństwa. I że jego wyznanie nie miało charakteru wyłącznie osobistego; stanowiło raczej element szerszej filozoficznej refleksji nad naturą naszej obecności w świecie. Przywołane słowa nie dotyczą wiary zogniskowanej wokół określonych przekonań na temat uniwersum, człowieka i tego, co wobec widzialnej, doświadczalnej rzeczywistości transcendentne. Ale nie jest to także wyznanie niewiary. Spotykamy się tu z niezwykłym, paradoksalnym, a przez to bardzo poruszającym credo: wierzę, lecz sam nie wiem w co.

Czytaj dalej