Każdy wie, że ważne jest, co jemy. Ale równie istotne są pora, nastrój i intencje podczas przygotowywania i spożywania posiłków. Zgodnie z ajurwedą jedzenie dostarcza energii nie tylko w postaci kalorii i składników mineralnych, lecz przede wszystkim prany – przenikającej świat życiodajnej siły.
Są kultury, w których posiłek to rytuał, a gotowanie – akt troski i uważności. Są też takie, w których rodzice nie zostają z tym sami. Ale niezależnie od miejsca na świecie pytania pozostają podobne: jak odżywiać dzieci, aby naprawdę je wspierać? Jak zachować równowagę, kiedy wokół tyle bodźców, schematów i presji? I czy da się żywić tak, by jednocześnie karmić bliskość, spokój oraz zdrowie – bez poczucia winy i perfekcjonizmu?
Julia Pańków: Jak przygotować się do odżywiania małego dziecka?
Żaneta Tarar: W ajurwedzie ten proces zaczyna się bardzo wcześnie, nawet nie w ciąży, tylko już w momencie jej planowania. Uważa się, że przygotowanie do poczęcia powinno nastąpić co najmniej rok wcześniej. Idealnym rozwiązaniem jest przejście zarówno przez mamę, jak i tatę panchakarmy, czyli pięciostopniowego procesu, który oczyszcza i odżywia ciało. Panchakarmę prowadzi lekarz ajurwedyjski, ale w warunkach domowych możemy przejść na lekką dietę, np. opartą na potrawach z ryżu i fasolki mung. W ten sposób usuwamy z organizmu toksyny, odżywiamy go, by miał dużo energii witalnej. Dzięki temu poczęcie staje się łatwiejsze – i jest większe prawdopodobieństwo, że dziecko będzie w pełni zdrowe.
Jakie produkty są zalecane podczas ciąży? Istnieje wiele reguł, ale równie dużo zakazów – np. nie powinno się jeść serów pleśniowych albo sushi.
Zaleca się, aby jedzenie było przede wszystkim lekkostrawne i odżywcze. Ciężarne kobiety często mają problemy z niestrawnością, więc ważne, żeby spożywały potrawy ciepłe, świeżo ugotowane, wspomagające agni – ogień trawienny. Wtedy to, co jedzą, staje się wartościowym pokarmem dla dziecka. Surowe produkty, takie jak sushi, nie są zalecane.
A kawa?
Trudno to ocenić, bo tradycyjna ajurweda nie znała kawy, ale kofeina nasila w naszym organizmie wydzielanie hormonów stresu. W ciąży potrzebujemy jak najwięcej spokoju, nie ma co dodawać sobie stymulantów. Polecam za to napary ziołowe, które odżywią organizm, zamiast go pobudzać. Ciąża powinna być czasem wglądu w siebie, przygotowania na spotkanie z istotą, która zaraz