Człowiek nowej ery Człowiek nowej ery
i
Rogier van der Weyden, „Tryptyk Ukrzyżowania”, 1445 r. / Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu (domena publiczna)
Marzenia o lepszym świecie

Człowiek nowej ery

Paulina Wilk
Czyta się 14 minut

Stworzyliśmy sobie świat, w którym coraz częściej nie znajdujemy dla siebie miejsca. Pośpiech, automatyzacja i cyfrowa rzeczywistość zacierają granice człowieczeństwa. Jak odnaleźć w tym sens – i samych siebie?

Kiedy mówimy, że coś jest nieludzkie, na przykład warunki życia, mamy na myśli zjawiska wykraczające poza skalę, niemożliwe do zaakceptowania. A współczesność coraz częściej taka się okazuje – nieludzka. Sami ją urządziliśmy, powierzyliśmy organizacjom i systemom.

Teraz stajemy przed zadaniem odzyskania świata. Dla człowieka – czyli dla kogo?

W wirówce życia

Tyle się w ostatnich dziesięcioleciach zmieniło – i nadal zmienia – że kiedy myślę o człowieczeństwie, nie wiem, do czego się odwoływać. Do starożytnych ideałów? Do biblijnych zapisów o stworzeniu? A może do Powszechnej deklaracji praw człowieka czy manifestów posthumanizmu? Próbuję uchwycić istotę bycia osobą ludzką, ale wciąż mi się to wymyka. Mam poczucie, że żadna definicja nie przystaje już do rzeczywistości. Jako człowiek tracę ustalony kształt, zacierają się moja rola i znaczenie – wobec innych istot żywych, wobec materii i nowej siły: sztucznej inteligencji.

Przywołuję w pamięci słynny rysunek Leonarda da Vinci Człowiek witruwiański z końca XV stulecia. Sylwetka mężczyz­ny ukazana w dwóch płaszczyznach to ilustracja idealnych proporcji ludzkiego ciała. Wiek XXI włożył tę figurę w wirówkę, obraca nią we wszystkich kierunkach, poddaje błyskawicznym zmianom, przeciążeniom, a do tego

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Serce, czyli rozum Serce, czyli rozum
i
„Zaduma", Ipolit Strambu, 1919 r. / Wikiart (domena publiczna)
Wiedza i niewiedza

Serce, czyli rozum

Sylwia Niemczyk

Podczas gdy ekonomiści mierzą rozwój świata w liczbach, Martha Nussbaum wykorzystuje do tego empatię. Uważa, że tylko kochając, jesteśmy w stanie żyć sprawiedliwie. I przekonuje, że miłości można się nauczyć.

Kiedy na początku roku szkolnego 2025/2026 jedna połowa Polski spierała się z drugą o edukację zdrowotną w szkołach, o edukacji emocjonalnej nie wspominał nikt. Tutaj panuje pełna zgoda: wprowadzenie do podstawy programowej lekcji o emocjach nie mieści się w głowie, a przynajmniej nikomu taki postulat nie może przejść przez usta. Porozumienie ponad podziałami byłoby budujące, gdyby nie chodziło o rzecz tak istotną. Pomijanie jej w wychowaniu szkolnym oznacza, że kolejne pokolenie – jak wiele wcześniejszych – dorośnie, nie umiejąc opisywać i niuansować swoich emocji czy nawet nie zdając sobie sprawy z ich istnienia.

Czytaj dalej