Już jesień. Na południe, do „ciepłych krajów”, odlatują ptaki wędrowne. Wędrówki te są jednym z objawów zbliżającej się zimy. U ptaków, jako najlepszych lotników, na których już od Ikara wzorował się człowiek, tworząc własne urządzenia latające, sztuka wędrowania doszła do najwyższych granic.
Wzmianki o przelotach ptaków znajdujemy już w Starym Testamencie, a także u Homera i Arystotelesa, chociaż w wielu przypadkach są one fantastyczne i mylne. Interesował się nimi również cesarz niemiecki Fryderyk II Barbarossa w XIII w. Jeszcze w XVIII w. uważano, że jaskółki na zimę nie odlatują, lecz zasypiają w jeziorach i stawach. Uczony rosyjski Middendorf, stosując do obserwacji bardziej nowoczesne metody, skierował badania na nowe tory.
Ptaki pojawiają się i znikają w określonych porach, które są związane z ogólnymi zmianami klimatycznymi i są z nimi zsynchronizowane. Wpływem klimatu na zjawiska periodyczne, zachodzące w przyrodzie, zajmuje się fenologia. W Polsce badania takie prowadzi głównie PIHM.
Odloty
Rozpoczynają się u nas już w sierpniu, ale w lipcu zaczynają się pojawiać na naszych ziemiach niektóre ptaki, gnieżdżące się na dalekiej północy, gdzie lato jest krótkie. W początkach sierpnia znikają lecąc do Afryki, znane w miastach jerzyki.
Przed odlotem wiele gatunków ptaków tworzy duże niekiedy stada. Tak czynią popularne u nas bociany białe. Te sejmy bocianie są zupełnie czymś niezwykłym. Początkowo ptaki te pojedynczo lub grupami zlatują się do określonych i zawsze stałych miejsc, co rok tych samych i gdy jest odpowiednia ilość odlatują ogromnymi niekiedy stadami na południe. Przed odlotem odbywa się jeszcze selekcja i ptaki chore lub słabe pozostają na miejscu.
Podobnie odbywają swój odlot żurawie, jaskółki, szpaki i wiele innych. Odlot bocianów odbywa się niezwykle regularnie i nad południową Polską przelatują one między 20 a 30 sierpnia.
Najwięcej ptaków odlatuje od nas we wrześniu, znikają wówczas wilgi, jaskółki, pokrzewki i ogromna większość ptaków owadożernych. W październiku i listopadzie pozostaje już niewiele gatunków, a jako ostatnie odlatują ptaki żyjące nad wodami. Nawet pozostające u nas na zimę gatunki ptaków, nie przebywają na miejscu, lecz przenoszą się z miejsca na miejsce pędząc żywot koczowniczy lub dokonując niewielkich przelotów. Do takich należy np. sojka, żyjąca w lasach; o niej ludzie często powiadają wybiera się jak sójka za morze.
Gdy odlecą ostatnie ptaki wędrowne w listopadzie, zaczynają się pojawiać goście zimowi z dalekiej północy jak gile, jemiołuszki, czeczotki i inne. W ogóle ruch w powietrzu trwa nieprzerwanie. Nawet nasze gawrony odlatują do Europy południowo-zachodniej, a na ich miejsce pojawiają się ich krewniacy ze wschodu.
Przyloty i przysłowia
Na wiosnę jako jedne z pierwszych przylatują skowronki, czajki, szpaki, zwane zwiastunami wiosny.
Wieloletnie obserwacje ludu wiejskiego dały nam liczne przysłowia jak np. Na Kazimierza wyleciała czajka z pierza, lub Agnieszka wypuszcza skowronka z mieszka, albo takie: Na Zwiastowanie zlatują się bocianie. Jeśli chodzi o przylot wiosenny to najwięcej ptaków przylatuje w kwietniu, a jako ostatnie przylatują wilgi, jerzyki i zaganiacze. Jest rzeczą znamienną, że te gatunki ptaków, które najpóźniej przylatują, te najwcześniej odlatują. I tak
np. jerzyk przebywa u nas około 90 dni, skowronek aż 240.
Obok wędrówek typowych, których istnieje wiele rodzajów, a które odbywają się w kierunku poziomym, wymienić trzeba również wędrówki ptaków w kierunku pionowym, w górach. W Tatrach gatunkiem takim jest płochacz halny, który z nastaniem zimnej pory roku, zlatuje na niziny, gdzie jest cieplej. Obrączkowanie ptaków wykazało, że niewiele jest ptaków, które nie wędrują i nawet pospolite wróble i sikorki dokonują przelotów.
Niewątpliwie najbardziej dostrzegalnym czynnikiem wpływającym na przeloty ptaków jest klimat. Ale nie tylko zmiana temperatury. Np. w Afryce bocian białobrzuchy dokonuje przelotów związanych z nastaniem pory deszczowej. Nasze jerzyki znikają, gdy jeszcze panują, jak w tym roku, upały. Czasami wędrówkę wywołuje brak pokarmu. Np. orzechówka syberyjska dokonuje okresowych inwazji do Europy, wtedy, gdy szczególnie obradzają drzewa szpilkowe, których nasionami ten ptak się żywi.
Często bywa, że ptaki, które najwcześniej przylatują, zastają niekorzystne warunki bytowania. Wówczas zdarza się wycofywanie tych gatunków z powrotem na południe. Pogoda wywołuje duże zakłócenia w wędrówkach ptaków. Pamiętamy nawroty zimy w latach 1949, 1958 i 1962, gdy wiele ptaków wyginęło. Należy jednak zaznaczyć, że zwiastuni wiosny są do tych niespodzianek na ogół przystosowani i potrafią je znosić.
Długodystansowcy
Ptaki wędrowne przelatują rozmaite trasy zależnie od gatunku. Długodystansowcem jest: rybołówka popielata, która przelatuje w jednym kierunku 17.000 km; leci ona z Ameryki Płn. na Antarktydę. Także nasze bociany białe, które wędrują w jednym kierunku 10.000 km, do południowej Afryki.
Mniejsze ptaki pokonują w zasadzie mniejsze przestrzenie, ale nawet najmniejszy strzyżyk przelatuje 25 km bez odpoczynku. Odległość na jaką udają się na wędrówkę różne gatunki ptaków, zależy od miejsca w którym położone są ich zimowiska.
Szpaki i skowronki spędzają zimę w południowo-zachodniej Europie np. we Włoszech, Francji czy Hiszpanii a także w północnej Afryce – w Algierze, Tunisie i Maroku. W czasie swych lotów ptaki często odpoczywają po drodze szukając pokarmu lub dla przenocowania. Obserwowano nawet tak niezwykłe miejsca wypoczynku jak okręty płynące na pełnym morzu.
Nie zawsze trasa, jaką przelatują ptaki wędrowne na wiosnę, jest identyczna ze szlakiem wędrówki jesiennej. Np. pewien gatunek siewki amerykańskiej przelatuje w jesieni 4000 km nad Oceanem Atlantyckim, chociaż to bardziej dla niej niebezpieczne, niż przelot wiosenny, który ptak ten odbywa nad lądem.
Wysokości lotu
Lot w czasie wędrówki odbywa się przeważnie na niezbyt wielkiej wysokości, zależy to jednak od warunków pogodowych. Większość, szczególnie drobnych ptaków, wędruje na wysokości nie przekraczającej 300 m, rzadko powyżej 1000 m. Tylko duże, jak bociany, żurawie, łabędzie czy gęsi, lecą na wysokości do 2000 m. W dni deszczowe i mgliste ptaki wędrowne lecą znacznie niżej niż w dni pogodne, kiedy jest dobra widoczność.
Dawniej sądzono, że lot na znacznej wysokości ułatwia ptakom orientację. Badania wykazały, że z wysokości 2300 m, na którą wzbija się niewiele ptaków widać okolicę w promieniu zaledwie 320 km. Trudne warunki atmosferyczne zwłaszcza ciśnienie, panujące na znacznych wysokościach, uniemożliwia ptakom lot na tym poziomie. Często się zdarza, że duże ptaki jak bociany podczas wędrówki wykorzystują działanie prądów powietrznych wstępujących i wznoszą się na znaczną wysokość, co podpatrzył kiedyś człowiek budując szybowce. Często takie wznoszące się loty bocianów widzieć można w Tatrach.
Jakie szybkości?
Podczas wędrówki szybkość lotu osiąga przeciętnie 30—50 km/godz. Znamienne, że podczas wędrówki wiosennej ptaki lecą szybciej niż w jesieni. Do rekordzistów należą szpaki, które zdolne są wędrować z szybkością około 70 km/godz., a jerzyki nawet do 100 km/godz. Szybkość lotu wpływa na czas wędrówki i np. bociany wędrują 3—4 tygodni, pokonując w tym czasie 10 000 km. Lecą około 400 km na dobę.
Ptaki wędrują w różnych porach. Większość leci jednak dniem do popołudnia, a odpoczywa wieczorem. Ale są gatunki, które wędrują wyłącznie w nocy, czy wieczorami, przed zachodem słońca. W październiku nad Krakowem słychać nierzadko nocne nawoływania wędrujących drozdów. Do nocnych lotników należą takie gatunki jak jerzyki, rudziki, słowiki i kukułki oraz wiele ptaków wodno-błotnych. Są też takie, które wędrują zarówno w dzień jak i w nocy.
Organizacja lotu
Większe ptaki jak żurawie, czaple, gęsi, bociany czy też kaczki tworzą w locie regularne szyki zwane kluczami, w formie litery np. V zwróconej ostrzem do kierunku lotu.
Nierzadkie są szyki w formie sznurów czyli tzw. gęsiego oraz wiele form pośrednich. Lecący na samym przodzie ptak jest co jakiś czas zmieniany przez następnego. Coś w rodzaju prowadzącego stawkę kolarzy podczas wyścigu. W ogóle mało gatunków ptaków wędruje pojedynczo czy niewielkimi grupami, większość tworzy niekiedy duże gromady, a odpowiednie układy poszczególnych osobników w stadzie ułatwiają pokonanie oporu powietrza. Do samotników należą np. kukułka i liczne gatunki ptaków drapieżnych.
Ptaki wlocie zachowują się przeważnie cicho, ale np. dzikie gęsi wydają głośne dźwięki co niektórzy ludzie mylnie do dziś tłumaczą, że nawołują one swoje krewniaczki, gęsi domowe, które jak wiadomo nie latają.
Osobliwy głos wydają żurawie. Jest to tzw. klangor, którego brzmienie słychać na znaczną odległość. Duże gromady wędrujących ptaków są nierzadko przeszkodą dla komunikacji lotniczej zarówno w powietrzu jak i na ziemi, na lotniskach.
Stałe szlaki
Od dawna zauważono, że ptaki wędrowne lecą stale tymi samymi szlakami, przeważnie wzdłuż dolin większych rzek, wybrzeży itp. W górach ptaki wykorzystują przełęcze, a nad morzami cieśniny.
Takimi stałymi miejscami przelotów są np. Brama Morawska między Karpatami a Sudetami, przełęcze Dukielska i Łupkowska w Bieszczadach, liczne przełęcze w Tatrach.
Główne szlaki przelotów w Europie:
1. przez Półwysep Iberyjski — Gibraltar do Afryki Zachodniej,
2. przez południową Francję — Korsykę i Sardynię, M. Śródziemne do Afryki Północnej,
3. przez Półwysep Apeniński, Sycylię do Afryki Północnej,
4. przez Bałkany, Kretę do Egiptu i wreszcie
5. przez Europę południowo-wschodnią, Bosfor, Syrię do Egiptu.
Tą ostatnią trasą podróżują właśnie nasze boćki przelatując z Bieszczadami i Tatrami.
W Polsce mamy 4 ptasie linie powietrzne:
a) wzdłuż wybrzeża Bałtyku na zachód, droga najczęściej odwiedzana,
b) na południowy-wschód, doliną Dniestru w stronę Morza Czarnego,
c) doliną Wisły i
d) doliną Odry do Bramy Morawskiej.
Ptasia nawigacja
Jednym z najbardziej pasjonujących spraw jest sposób orientacji ptaków w czasie długiej niekiedy wędrówki, czyli sposób ptasiej nawigacji. Zajmowało to już Arystotelesa. Pytanie — w jaki sposób ptaki odnajdują nieomylnie cel podróży, jest dotąd niewyjaśnione, i istnieje co do tego wiele hipotez.
Sądzono dawniej, że w gromadach wędrujących ptaków są niejako przewodnicy, znający drogę z poprzednich lat. Ale przecież wiele ptaków wędruje samotnie i nigdy przedtem nie znało drogi przelotu. Wiadomo natomiast, że ptaki mają świetnie rozwinięty wzrok, móżdżek oraz narządy półkoliste i że te właśnie narządy odgrywają wielką rolę w orientacji przestrzennej.
Sądzi się, że ptaki orientują się za pomocą fal elektromagnetycznych. W Polsce badania nad orientacją przestrzenną ptaków rozpoczęto w 1933 w Krakowie w Zakładzie Psychologii i Etologii Zwierząt UJ pod kierunkiem prof. dr. R. J. Wojtusiaka. Są one zresztą prowadzone nadal (nad bocianami białymi, jaskółkami i gołębiami). Ptaki wywozi się na różne odległości i sprawdza czas powrotu, wpływ pogody i nawet takich rzadkich zjawisk jak zaćmienie słońca. Przez zakładanie malutkich ekranów aluminiowych na głowy ptakom oraz elektromagnesów bada się wpływ fal radiowych i elektromagnetycznych na orientację ptaków w czasie lotu.
Okazało się, że np. jaskółki wracają bezbłędnie z odległości 120—150 km; gołębie z znacznie dalsza. Swego czasu prof. dr R. J. Wojtusiak wysunął hipotezę, że ptaki mogą widzieć promieniowanie podczerwone, które wysyła każde ciało ogrzane do wyższej temperatury niż otoczenie. Wtedy okolice południowe mogłyby się ptakom przedstawiać jako jaśniejsze, północne jako ciemne.
Była też teoria, że ptaki odczuwają w czasie wędrówek działanie siły Coriolisa, będącej wynikiem obrotu ziemi.
Wysunięto hipotezę, że ptaki mogą kierować się działaniem bliżej nieokreślonej siły kierunkowej, zmysłu czy pamięci kierunkowej. Ostatnie obserwacje wykazały, że u ptaków może występować zdolność orientacji kompasowej za pomocą słońca i gwiazd, co sprawdzono wykonując doświadczenia nad ptakami wędrownymi w specjalnie zbudowanym planetarium.
Nie należy pominąć, że wpływ na orientację ptaków mają różnego rodzaju czynniki, tkwiące w samym organizmie np. gruczoły wewnętrznego wydzielania.
Reasumując, można stwierdzić, że sprawa orientacji ptaków w czasie wędrówki jest zagadnieniem złożonym i trudno ją wyjaśnić za pomocą jednej teorii.
Ptaszki z obrączkami
Główną metodą badań wędrówek ptaków jest obrączkowanie, tj. zakładanie ptakom na nogi lekkich aluminiowych obrączek. Stosuje się to od końca XIX w., chociaż już Pliniusz głowił się, jak znakować ptaki przed odlotem.
W Polsce obrączkowanie ptaków stosuje się od 1931, a obecnie Stacja Ornitologiczna PAN mieści się w Górkach Wschodnich k. Gdańska. Na każdej z 8 typów obrączek znajduje się napis: MUS. ZOOL. POLONIA VARSOVIA, symbol i numer kolejny. Obrączki ważą od 1/300 do 1/800 wagi ptaka. Z innych metod stosuje się obserwacje z samolotów, okrętów a nawet satelitów jak np. amerykański Nimbus 33. Zastosowano do badań również urządzenia radarowe.
Podczas przelotów ptaki masowo giną podczas złych warunków atmosferycznych, rozbijając się o różne przeszkody. Dużo ginie w nocy, uderzając o sztuczne źródła światła, latarnie morskie, reflektory itp. Wiele ginie rozbijając się o linie wysokiego napięcia, anteny telewizyjne. Prawdziwą plagą są dla ptaków wędrownych ptasznicy np. we Włoszech, gdzie w sieci łowi się tysiące zmiecionych długim lotem skrzydlatych podróżników. Ze względu na międzynarodowy charakter wędrówek ptaków, ochrona ich jest obowiązkiem każdego.
Dlaczego wędrują?
Dzisiaj nie możemy dać jeszcze odpowiedzi na to pytanie. Istnieje wiele teorii i hipotez, ale żadna nie wyczerpuje zagadnienia. Jedna głosi, że wędrówki ptaków są zjawiskiem, które wywołane zostało w przeszłości, gdy lodowiec posuwający się na południe spychał ptaki w bardziej dogodne tereny. Potem, w czasie ociepleń ptaki wracały na swe poprzednie stanowiska.
Inna hipoteza głosi, że okresowe wędrówki są wynikiem nadmiernego zagęszczenia ptaków na północy po okresie gniazdowania i szukaniem okolic obfitszych w pożywienie.
Jeszcze inna głosi, że odlot jest wynikiem nadchodzących chłodów i brakiem pokarmu w zimie. Można wędrówki tłumaczyć też potrzebą wewnętrzną ptaków, popędem, potrzebą życiową. Istotnie, ptaki zamykane w czasie wędrówki w klatkach zdradzają taki niepokój.
Wędrówki ptaków są tym zjawiskiem, które pasjonuje i to nie tylko naukowców. Spotykamy się z nimi w poezji u Słowackiego czy Mickiewicza, u Pola i Konopnickiej. Sejmy bocianie były tematem niejednego obrazu malarskiego. Wędrówki ptaków zostały utrwalone w muzyce.
Widok odlatujących ptaków na południe, melancholijny klangor żurawi czy krzyki dzikich gęsi nastrajają nas filozoficznie i przypominają o nadchodzącej zimie. Powracający klucz ptaków wędrownych wskazuje nadchodzącą wiosnę i jest znakiem budzącego się życia.
Tekst pochodzi z numeru 1381/1971 r., a mogą Państwo przeczytać go w naszym cyfrowym archiwum.