Dom z (niebauhausowskiej) baśni Dom z (niebauhausowskiej) baśni
i
Projekt, 1906 r. – elewacja zachodnia i przekrój; dzięki uprzejmości Romualda Kurzątkowskiego
Marzenia o lepszym świecie

Dom z (niebauhausowskiej) baśni

Zygmunt Borawski
Czyta się 4 minuty

Przy okazji stulecia jednej z najsłynniejszych szkół artystyczno-rzemieślniczych jego nazwisko odmieniane jest przez wszystkie przypadki. Walter Gropius był współzałożycielem Bauhausu i jednym z głó­wnych przedstawicieli stylu międzynarodowego. W wielu publikacjach listę jego słynnych realizacji otwiera wybudowana w 1911 r. Fabryka obuwia Fagus w Alfeld. Sęk w tym, że Gropius dobiegał już wówczas trzydziestki i miał na koncie wiele budynków. Kilka z nich znajduje się w… Zachodniopomorskiem.

Należał do rodziny inżynierów i architektów, jednak nigdy nie nauczył się dobrze rysować. W szkołach jego prace kończyli wynajęci kreślarze lub inni studenci. W marcu 1903 r. rozpoczął studia na Technische Universität München, ale odszedł z wydziału po pierwszym semestrze. Dwa lata później zapisał się do szkoły technicznej w Charlottenburgu, ale i tu nie zagrzał miejsca.

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Artysta z wyspy wulkanów Artysta z wyspy wulkanów
i
Willa Omara Sharifa; zdjęcie: domena publiczna
Ziemia

Artysta z wyspy wulkanów

Aleksandra Kędziorek

O tym, że wulkany należy czyścić, troszczyć się również o te wygasłe, a czynne wykorzystywać do podgrzewania śniadań, wie każdy, kto uważnie przeczytał Małego Księcia. César Manrique (1919–1992) nie miał może własnej planety jak bohater Saint-Exupéry’ego, ale z wulkanicznej wyspy, na której spędził życie, stworzył architektoniczny raj.

Zaczęło się od deweloperów. Wyspa Lanzarote, położona w archipelagu Wysp Kanaryjskich, stała się w latach ­60.­ łakomym kąskiem dla budowlanych inwestycji. Odkąd generał Franco otworzył granice Hiszpanii dla zagranicznych turystów, ci falami zaczęli zalewać kanaryjskie plaże, a wraz z nimi na wyspach pojawiały się hotele molochy, sztuczne baseny, trawniki z rolki i lasy billboardów. Przerażony tą wizją Manrique porzucił dobrze rozwijającą się karierę artystyczną w Nowym Jorku i czym prędzej powrócił na rodzimą wyspę, by uchronić ją przed nadciągającymi zmianami.

Czytaj dalej