Zapach jesieni Zapach jesieni
i
„Jesień", H. Bolton Jones 1881–1892 r., MET (domena publiczna)
Promienne zdrowie

Zapach jesieni

Anna Rembowska
Czyta się 5 minut

Skończyła się złota polska jesień.

Jeszcze chwilę temu zachwycało nas babie lato, kolory, jakimi wybuchały drzewa, budowanie ludzików z kasztanów i żołędzi, godziny ciepła i słońca. Coraz częściej jednak rano wita nas deszcz, błoto, mgła, a po południu zaskakuje nagła ciemność i, mimo wczesnej pory, zmęczenie. Łzawiące w świetle biurowych jarzeniówek oczy, pękające od podkręconej klimatyzacji i rozgrzanych kaloryferów usta, sucha skóra i niedotlenione mózgi domagają się przejścia w inny tryb, w którym nasze zmysły będą obiektem specjalnej troski.

Tak zwane jesienne przesilenie, choć nie jest zjawiskiem medycznym, przysparza nam wielu parachorobowych objawów wywołanych przez zmieniające się warunki pogodowe. Złe samopoczucie intensyfikuje postępujący deficyt

Informacja

Twoja pula treści dostępnych bezpłatnie w tym miesiącu już się skończyła. Nie martw się! Słuchaj i czytaj bez ograniczeń – zapraszamy do prenumeraty cyfrowej, dzięki której będziesz mieć dostęp do wszystkich treści na przekroj.org. Jeśli masz już aktywną prenumeratę cyfrową, zaloguj się, by kontynuować.

Subskrybuj

Czytaj również:

Klimat cię nie tłumaczy Klimat cię nie tłumaczy
i
„Trzy kobiety z profilu”, Henry Somm, 1890–1900 r., Paris Musées (domena publiczna)
Pogoda ducha

Klimat cię nie tłumaczy

Felieton sezonowy z Archiwum „Przekroju”
Paulinka, Lucynka

Wielkie zimno, wielka plucha, wielki upał — nie dodają człowiekowi elegancji.

Wsadza na siebie dużo rzeczy, zwykle mało twarzowych i chodzi skurczony, albo — w odwrotnej sytuacji — mniej lub więcej rozmemłany.

Czytaj dalej