Podczas warsztatów kreatywnego pisania „Przekroju”, które prowadziłem kiedyś w Krakowie z Łukaszem Kaniewskim, jedna z uczestniczek – Magdalena Bieniek – podarowała mi swoją książkę Bielskie profesje (Bielsko-Biała 2019). Jest to przezabawna i miejscami absurdalna rzecz o zawodach, które nie istnieją, choć istnieć powinny. W krótkich formach prozatorskich Bieniek opisuje m.in. Klatkowego Latarnika, Rozdeptywacza Suchych Liści, Tajemniczego Podrzucacza Monet, Odkałużacza, Regulatora Wiatru i Przechwytywacza Cudzych Wirusów. Przyjrzyjmy się kolejnym nieistniejącym zawodom, które niezawodnie ułatwiłyby nam życie. Oto kilka propozycji autorskich.
Menedżer Domowej Biblioteczki
Kto nałogowo kupuje książki, ten wie, ile o swojej biblioteczce nie wie i dopiero podczas generalnych porządków przypomina sobie, że daną powieść kupił po raz drugi, bo zapomniał, że już ją ma. Dużo większy problem stanowią rosnące stosy rozmaitych dzieł na stole w salonie, w kuchni, zwłaszcza obok palników,