Na początku sądziłem, że nie zaszkodzi spróbować. Zupełnie nie przeczuwałem tego wszystkiego, co to za sobą
Na początku sądziłem, że nie zaszkodzi spróbować. Zupełnie nie przeczuwałem tego wszystkiego, co to za sobą
Konstruktywna krytyka jest na wagę złota, ale zdarza się, że ktoś ocenia naszą pracę czy zachowanie zupełnie nieadekwatnie, trafiając jak kulą w płot. Tak było chyba w przypadku niejakiego Jakuba, który zarzucił Janowi Kochanowskiemu, że jego utwory są za krótkie.
Oto jak poeta z Czarnolasu odpowiedział: „Że krótkie fraszki czynię, to, Jakubie, winisz? / Krótsze twoje nierówno, bo ich ty nie czynisz” (Do Jakuba). Trzeba przyznać, że celna riposta – pod tą lipą nie ma lipy. Forma nowego gatunku literackiego niech będzie więc następująca: dwa wersy i trzynaście sylab na wers. Cwałuj, jakubęcwale!