5 wiosennych medytacji 5 wiosennych medytacji
Duch + Ciało

5 wiosennych medytacji

Usiądź w słońcu albo w cieniu, popatrz w niebo albo zamknij oczy. Albo idź popracować w ogródku. Niech kiełkuje kontemplacja – zaleca Julia E. Wahl.
Julia E. Wahl
Nocne drogowskazy
Duch + Ciało
Promienne zdrowie

Nocne drogowskazy

Co mówi do nas cisza, gdy wreszcie ją usłyszymy? Rozmowa z psychologiem Jarosławem Józefowiczem.
Małgorzata Fiejdasz
Waga równowagi
Duch + Ciało
Dobra strawa

Waga równowagi

Jeśli na świecie istnieją rzeczy trwalsze niż ze spiżu, to należy do nich idea równowagi. Może nie wszędzie – ale w kulinariach to na pewno.
Łukasz Modelski
Hormonia
Duch + Ciało
Promienne zdrowie

Hormonia

Są odpowiedzialne za płodność, mają wielki wpływ na odporność, to od nich zależy nasz sen i nastrój. O wszechwładnych hormonach w naszym ciele opowiada terapeutka żywienia Julita Kordonska.
Maria Hawranek
Lekcje pokory
Świat + Ludzie
Wiedza i niewiedza

Lekcje pokory

Zarówno różnice, jak i podobieństwa między ludźmi a małpami mogą nas sporo nauczyć – i będzie to bardzo pożyteczna wiedza.
Anna Mikulska
Wyoddychaj sobie zdrowie
Duch + Ciało
Złap oddech

Wyoddychaj sobie zdrowie

Oddech wpływa na funkcjonowanie całego organizmu: od odporności aż po postawę ciała. O tym, jak wykorzystać go w praktyce, by szybciej wyjść z infekcji czy sportowych kontuzji, dowiesz się z cyklu rozmów z trenerką oddechu Sandrą Osipiuk-Sienkiewicz.
Agnieszka Rostkowska
Wreszcie można oddychać
Sztuka + Opowieści
Przemyślenia

Wreszcie można oddychać

Dwoje wybitnych autorów literatury fantastycznej, każde po swojej stronie żelaznej kurtyny. Choć nigdy się nie spotkali, przez wiele lat pisali do siebie listy. I to jakie!
Stanisław Lem, Ursula Le Guin
Myśli ludzi wielkich, średnich oraz psa Fafika – 1/2025
Humor + Rozmaitości
Rozmaitości

Myśli ludzi wielkich, średnich oraz psa Fafika – 1/2025

Prezentujemy garść mądrości, które na starzeją się nigdy!
Przekrój
Nasza klasa
Sztuka + Opowieści
Opowieści

Nasza klasa

Jakie cechy powinno mieć dzieło sztuki, by uznano je… za dzieło? Treść, formę, no i jeszcze to słynne coś. Jasne jak słońce, prawda?
Maciej Kaczyński
Prosty smak – Oscar Wilde
Humor + Rozmaitości
Rozmaitości

Prosty smak – Oscar Wilde

Wyimki na wiosnę.
Joanna Grochocka
Urlopegazik
Humor + Rozmaitości
Rozmaitości

Urlopegazik

Pegaz nadlatuje! Co tak naprawdę kryje się w nazwach polskich miejscowości wypoczynkowych?
Marcin Orliński
Szmugler
Sztuka + Opowieści
Opowieści

Szmugler

Elitarne koncerty muzyki klasycznej, młode małżeństwo odpoczywające od życia domowego, sobotni wieczór. Co może pójść nie tak? Otóż – wiele. Zapraszamy do lektury fragmentu opowiadania.
Amor Towles
Dżananda
Sztuka + Opowieści
Opowieści

Dżananda

Bolesław Leśmian
Szedł Dżananda tym lasem, gdzie bywać snem mogę,
A miał drogę – na oślep. Wiadomo: miał drogę!
Węże w blask się nicości wśniwały plamiście,
Słoń się wzgórzył w zaroślach, ciemniejąc łbem w liście.
Małpy w żarach niechlujnych pławiły wzrok dziki,
Ogonem nieprzytomne gmatwając storczyki.
Lampart futrem przegrzanym polegał na grzbiecie
I ssał łapę, ślepiami gnuśniejąc w zaświecie,
A mrowiska, skąd mrówki, jak wylew krwi, płyną,
Pachniały młodej mirry chętną wypociną.

Tchu nie stało wieczności! Nie drgnęły upały!
Świat i zaświat tym samym snem nieruchomiały.
Nie bruździły się trawy, nie skrzypiały krzaki,
Nie szumiały mangowce, nie śpiewały ptaki.
Jedna cisza – od nieba, a druga – od lasu –
Cisza ciszy – nie słyszy… Czas nie czuje czasu…

Dżananda, snem trącony, na polanę zboczył
I zaoczył dziewczynę… I znowu zaoczył…
Leżała, dłużąc w trawie swój dreszcz jednolity.
Paw z nią gruchał, a w pawiu tkwił Indra ukryty.
Porzucił praistnienia zjesieniałość górną,
By się nasnuć jej w oczy tak barwno i piórno!
Krył się w ptaku naprędce i krył się nieściśle,
W pawim wątku, jak w trwożnym mętniejąc domyśle –
I puszyściał jej w szyję i szeptał do ucha,
Aż mu coś odszepnęła dziewczyna-szeptucha,
I zaśmiała się nagle z całej w słońcu duszy,
Usznymi paluszkami zatykała uszy.
I dyszała do pawia, a paw do niej dyszał,
Lecz tego, co mówili, Dżananda nie słyszał.
Śniadą w twarzy miał zawiść, a w oczach miał drwinę,
Duchem smaglił się w pawia. Już kochał dziewczynę!
I gdy paw zmyślnym dziobem włos sypki roztrząsał,
Łuk pochwycił i strzałę w łeb ptaka nadąsał!

Spłoszył się Bóg, w ptaszęcym ledwo skryty ciele,
I odfrunął z trzepotem w bliskie różnoziele.
Zlękłym piersiom, gdy strzała żer nowy odgadła,
Zbrakło pawiej osłony. Dziewczyna – upadła!

I o ziem cisnął Indra upierzenie ptasie,
Co w świat, warcząc, pomknęło – i pobladł w bezczasie
I zawołał: „Kto zgadnie człowieka i strzałę?
Jam dla ciebie te piersi powcielał w sny białe!
We mnie godził cios wszelki, tym kształtom zadany!” –
I pokazał na biodrze ciąg dalszy jej rany…
A ciąg dalszy był nieco podobny do kwiatu:
Źdźbło nieba na szypułce Bożego szkarłatu.

„Spal te zwłoki na kwiatach, gdzie zeszła się ze mną,
Gdym cię jeszcze przyszłością miłował daremną!
Kto dziewczynę przybłąkał w twych pragnień ustronie?
Kto wypulchnił jej wargi i wyśnieżył dłonie?
W tęcze pawie wbóstwiony szalenizną ducha –
Kto twe imię – twarz twoją wmawiał jej do ucha?
Kto miłości i smutku nauczył zawczasu,
Byś kochany był pierwej, nim wejdziesz do lasu?
Aleś ty – wzgardco pawia – zamyślił grześć w grobie
Tego, co los twój w piórach rozszeptał i w dziobie?
Boga chciałeś zmóc w ptaku? Nikczemny sen karła!
Ptak odleciał! – Bóg żyje! – Dziewczyna umarła!” –

I zezem spojrzał Indra na śmierć i na życie
I zniknął! – I był tylko ten zanik w błękicie!
I wrzask pawia skądinąd – i cisza niezwłoczna…
A kto widział tę ciszę – ten wie, że widoczna.
I popatrzył Dżananda na zwłoki dziewczęce
I pomyślał: „To właśnie – jej usta, jej ręce…”
I pomyślał osobno: „To właśnie – jej ciało.
Gdzie ów czas, który płynął, nim wszystko się stało?
Trzebaż było aż takiej miłości i trwogi,
Bym ją stracił, gdy byłem już do niej w pół drogi?
Trzebaż było aż Boga i strzały, i pawia,
Bym takiego dosięgnął w ciemności bezprawia?

Gdyby Bóg się nie spłoszył, a ptak się nie minął,
Boga tylko bym zabił! Bóg tylko by zginął!
Ale tak się to niebo skiełznęło po niebie,
Że nie wiem, czy za Boga – czy zmarła za siebie?
I tak się poździerzgało istnienie z istnieniem,
Że śmierć stała się błędem, a błąd – przeznaczeniem!”

I nie wiedział Dżananda, czym w mgłach jego winy
Paw się różni od Boga, a Bóg od dziewczyny?
I nie wiedział, kto strwonił pierś, co się wykrwawia?
On – czy paw nie bez Boga? – Czy Bóg nie bez pawia?
I nie wiedział, czyj zamysł ani zbrodnia czyja?
Kto tu kocha – kto ginie – kto kogo zabija?

 
Wiersz z tomu Poezje wybrane Bolesława Leśmiana, wyd. Zakład Narodowy Ossolińskich, Wrocław 1991.
Czytaj dalej Czytaj mniej
Więcej

Krzyżówka z kociakiem (nr 651/1957 r.)

Podpowiedź

Sprawdź krzyżówkę

Czas 00:00

Punkty

00:00
100/100
Info
Prompt
1
check

poziomo

pionowo

q
w
e
r
t
y
u
i
o
p

a
s
d
f
g
h
j
k
l

z
x
c
v
b
n
m

ą
ć
ę
ł
ń
ó
ś
ż
ź

Twój wynik

Czas

00:00

Błędy

0

Pozostałe podpowiedzi

1

Punkty

100/100

Fundacja PRZEKRÓJ

Fundacja PRZEKRÓJ powstała w 2018 r. z inicjatywy Tomka Niewiadomskiego. Wyrastamy z tradycji najstarszego pisma społeczno-kulturalnego w Polsce.

Dziś stajemy się nowoczesnym i holistycznym centrum dla tych, którzy chcą w sposób świadomy współtworzyć pozytywne przemiany w sobie i wokół siebie.

ZOBACZ WIĘCEJ

Słuchaj

Duch + Ciało