Pióro, które uskrzydla Pióro, które uskrzydla
Świat + Ludzie

Pióro, które uskrzydla

Dlaczego nie powinno się zaczynać nauki pisania od „a” i w jaki sposób odręczne kreślenie liter wpływa na pracę mózgu? Wyjaśnia kaligrafka Ewa Landowska.
Aleksandra Pezda
Wyoddychaj sobie zdrowie
Duch + Ciało
Złap oddech

Wyoddychaj sobie zdrowie

Oddech wpływa na funkcjonowanie całego organizmu: od odporności aż po postawę ciała. O tym, jak wykorzystać go w praktyce, by szybciej wyjść z infekcji czy sportowych kontuzji, dowiesz się z cyklu rozmów z trenerką oddechu Sandrą Osipiuk-Sienkiewicz.
Agnieszka Rostkowska
Pan O i jego cudowne światy
Humor + Rozmaitości
Rozmaitości

Pan O i jego cudowne światy

W „O panu O” (wyd. Nisza, 2025), zbiorze opowiadań Łukasza Kaniewskiego, poznajemy mężczyznę zwanego panem O. I nie jest to w żadnym przypadku przypadek.
Przekrój
Roboty i ich psoty
Świat + Ludzie
Wiedza i niewiedza

Roboty i ich psoty

Historię maszyn naśladujących procesy inteligencji można liczyć nie w wiekach, ale tysiącleciach.
Jessica Riskin
Wszystko jedność
Duch + Ciało
Pogoda ducha

Wszystko jedność

Najnowsze odkrycia fizyki i dawne twierdzenia formułowane przez mędrców Dalekiego Wschodu, choć mówią o naturze świata innymi słowami, to bardzo podobne rzeczy.
Ryszard Kulik
Dżananda
Sztuka + Opowieści
Opowieści

Dżananda

Bolesław Leśmian
Szedł Dżananda tym lasem, gdzie bywać snem mogę,
A miał drogę – na oślep. Wiadomo: miał drogę!
Węże w blask się nicości wśniwały plamiście,
Słoń się wzgórzył w zaroślach, ciemniejąc łbem w liście.
Małpy w żarach niechlujnych pławiły wzrok dziki,
Ogonem nieprzytomne gmatwając storczyki.
Lampart futrem przegrzanym polegał na grzbiecie
I ssał łapę, ślepiami gnuśniejąc w zaświecie,
A mrowiska, skąd mrówki, jak wylew krwi, płyną,
Pachniały młodej mirry chętną wypociną.

Tchu nie stało wieczności! Nie drgnęły upały!
Świat i zaświat tym samym snem nieruchomiały.
Nie bruździły się trawy, nie skrzypiały krzaki,
Nie szumiały mangowce, nie śpiewały ptaki.
Jedna cisza – od nieba, a druga – od lasu –
Cisza ciszy – nie słyszy… Czas nie czuje czasu…

Dżananda, snem trącony, na polanę zboczył
I zaoczył dziewczynę… I znowu zaoczył…
Leżała, dłużąc w trawie swój dreszcz jednolity.
Paw z nią gruchał, a w pawiu tkwił Indra ukryty.
Porzucił praistnienia zjesieniałość górną,
By się nasnuć jej w oczy tak barwno i piórno!
Krył się w ptaku naprędce i krył się nieściśle,
W pawim wątku, jak w trwożnym mętniejąc domyśle –
I puszyściał jej w szyję i szeptał do ucha,
Aż mu coś odszepnęła dziewczyna-szeptucha,
I zaśmiała się nagle z całej w słońcu duszy,
Usznymi paluszkami zatykała uszy.
I dyszała do pawia, a paw do niej dyszał,
Lecz tego, co mówili, Dżananda nie słyszał.
Śniadą w twarzy miał zawiść, a w oczach miał drwinę,
Duchem smaglił się w pawia. Już kochał dziewczynę!
I gdy paw zmyślnym dziobem włos sypki roztrząsał,
Łuk pochwycił i strzałę w łeb ptaka nadąsał!

Spłoszył się Bóg, w ptaszęcym ledwo skryty ciele,
I odfrunął z trzepotem w bliskie różnoziele.
Zlękłym piersiom, gdy strzała żer nowy odgadła,
Zbrakło pawiej osłony. Dziewczyna – upadła!

I o ziem cisnął Indra upierzenie ptasie,
Co w świat, warcząc, pomknęło – i pobladł w bezczasie
I zawołał: „Kto zgadnie człowieka i strzałę?
Jam dla ciebie te piersi powcielał w sny białe!
We mnie godził cios wszelki, tym kształtom zadany!” –
I pokazał na biodrze ciąg dalszy jej rany…
A ciąg dalszy był nieco podobny do kwiatu:
Źdźbło nieba na szypułce Bożego szkarłatu.

„Spal te zwłoki na kwiatach, gdzie zeszła się ze mną,
Gdym cię jeszcze przyszłością miłował daremną!
Kto dziewczynę przybłąkał w twych pragnień ustronie?
Kto wypulchnił jej wargi i wyśnieżył dłonie?
W tęcze pawie wbóstwiony szalenizną ducha –
Kto twe imię – twarz twoją wmawiał jej do ucha?
Kto miłości i smutku nauczył zawczasu,
Byś kochany był pierwej, nim wejdziesz do lasu?
Aleś ty – wzgardco pawia – zamyślił grześć w grobie
Tego, co los twój w piórach rozszeptał i w dziobie?
Boga chciałeś zmóc w ptaku? Nikczemny sen karła!
Ptak odleciał! – Bóg żyje! – Dziewczyna umarła!” –

I zezem spojrzał Indra na śmierć i na życie
I zniknął! – I był tylko ten zanik w błękicie!
I wrzask pawia skądinąd – i cisza niezwłoczna…
A kto widział tę ciszę – ten wie, że widoczna.
I popatrzył Dżananda na zwłoki dziewczęce
I pomyślał: „To właśnie – jej usta, jej ręce…”
I pomyślał osobno: „To właśnie – jej ciało.
Gdzie ów czas, który płynął, nim wszystko się stało?
Trzebaż było aż takiej miłości i trwogi,
Bym ją stracił, gdy byłem już do niej w pół drogi?
Trzebaż było aż Boga i strzały, i pawia,
Bym takiego dosięgnął w ciemności bezprawia?

Gdyby Bóg się nie spłoszył, a ptak się nie minął,
Boga tylko bym zabił! Bóg tylko by zginął!
Ale tak się to niebo skiełznęło po niebie,
Że nie wiem, czy za Boga – czy zmarła za siebie?
I tak się poździerzgało istnienie z istnieniem,
Że śmierć stała się błędem, a błąd – przeznaczeniem!”

I nie wiedział Dżananda, czym w mgłach jego winy
Paw się różni od Boga, a Bóg od dziewczyny?
I nie wiedział, kto strwonił pierś, co się wykrwawia?
On – czy paw nie bez Boga? – Czy Bóg nie bez pawia?
I nie wiedział, czyj zamysł ani zbrodnia czyja?
Kto tu kocha – kto ginie – kto kogo zabija?

 
Wiersz z tomu Poezje wybrane Bolesława Leśmiana, wyd. Zakład Narodowy Ossolińskich, Wrocław 1991.
Czytaj dalej Czytaj mniej
Wciąż śni mi się Osebol
Sztuka + Opowieści
Przemyślenia

Wciąż śni mi się Osebol

Z Marit Kaplą, pisarką i autorką głośnego także w Polsce „Osebolu”, rozmawiamy o tym, jak opowiedzieć wieś na nowo – szczerze, poruszająco i z szacunkiem dla jej mieszkańców.
Paweł Jasnowski
Ku pustce
Duch + Ciało
Pogoda ducha

Ku pustce

Gromadzenie rzeczy szczęścia nie daje, co innego wyzbycie się wszelkich pragnień! Dla tych, którzy tu westchną, że łatwo powiedzieć, a trudniej zrobić, buddyzm ma instrukcję.
Aleksandra Woźniak-Marchewka
Drzewo do nieba
Świat + Ludzie
Marzenia o lepszym świecie

Drzewo do nieba

Ogrody wspólnotowe, żywe mosty korzeniowe, a nawet matriarchat. Społeczności żyjące w północno-wschodnich Indiach już przed wiekami stosowały rozwiązania, które w wielu nowoczesnych miejscach świata wydają się rewolucyjne.
Weronika Rokicka
Budda Północy
Świat + Ludzie
Wiedza i niewiedza

Budda Północy

Swoje wizje zaświatów opisywał rzeczowym językiem inżyniera. Z jednej strony trzeźwy naukowiec i wynalazca, z drugiej – ktoś w rodzaju szamana. Postać Emanuela Swedenborga do dzisiaj rozpala wyobraźnię.
Tomasz Wiśniewski
Bósssstwo
Świat + Ludzie
Wiedza i niewiedza

Bósssstwo

Przez stulecia węże leczyły, chroniły, czasem nawet w ich ciało wcielały się duchy przodków. A potem przyszło chrześcijaństwo i okazało się, że to wszystko nieprawda.
Tomasz Wiśniewski
Życie świadome, autentyczne wymaga stałego badania siebie, uważnego rozplątywania powikłanych motywów, które ku czemuś popychają lub od czegoś odgradzają; śledzenia ścieżek lęku, żeby nie zawładnął życiem, i pielęgnowania wewnętrznej wolności.
– Adam Aduszkiewicz
Kuchnia w czasach druku
Duch + Ciało
Dobra strawa

Kuchnia w czasach druku

Wynalazek druku upowszechnił obowiązującą w średniowieczu dietetykę opartą na czterech humorach: krwi, flegmie, żółci i melancholii.
Łukasz Modelski
Więcej

Krzyżówka z kociakiem (nr 651/1957 r.)

Podpowiedź

Sprawdź krzyżówkę

Czas 00:00

Punkty

00:00
100/100
Info
Prompt
1
check

poziomo

pionowo

q
w
e
r
t
y
u
i
o
p

a
s
d
f
g
h
j
k
l

z
x
c
v
b
n
m

ą
ć
ę
ł
ń
ó
ś
ż
ź

Twój wynik

Czas

00:00

Błędy

0

Pozostałe podpowiedzi

1

Punkty

100/100

Fundacja PRZEKRÓJ

Fundacja PRZEKRÓJ powstała w 2018 r. z inicjatywy Tomka Niewiadomskiego. Wyrastamy z tradycji najstarszego pisma społeczno-kulturalnego w Polsce.

Dziś stajemy się nowoczesnym i holistycznym centrum dla tych, którzy chcą w sposób świadomy współtworzyć pozytywne przemiany w sobie i wokół siebie.

ZOBACZ WIĘCEJ

Słuchaj

Duch + Ciało