Łącząc kropki Łącząc kropki
Świat + Ludzie

Łącząc kropki

Słowo „serendypia” oznacza „szczęśliwy traf”. Być może jest ono kluczem do zrozumienia tajemniczej siły kierującej ludzkim losem.
Kamila Dzika-Jurek
Tajemnica w sercu nauki
Świat + Ludzie
Kosmos

Tajemnica w sercu nauki

Wiemy już dużo, jednak droga do poznania sekretów wszechświata wydaje się nie mieć końca. Za każdym razem, gdy sądzimy, że właśnie minęliśmy ostatni zakręt, na horyzoncie już widać kolejny.
Beata Kucieńska
Demony dwa
Humor + Rozmaitości
Rozmaitości

Demony dwa

Demoniczni bracia pokonani przez boginię. Ot i cała historia. A jednak niesie przesłanie równie zaskakujące, co proste.
Ravi Shankar
Łatwo zakochać się w poezji
Świat + Ludzie
Marzenia o lepszym świecie

Łatwo zakochać się w poezji

O poezji, która nie boi się tempa świata, o czytaniu i pisaniu bez strachu, a także o tym, dlaczego lepiej być sobą niż drugim Miłoszem. Rozmowa z amerykańskim poetą i krytykiem literackim Edwardem Hirschem.
Marta Anna Zabłocka
Drzewo do nieba
Świat + Ludzie
Marzenia o lepszym świecie

Drzewo do nieba

Ogrody wspólnotowe, żywe mosty korzeniowe, a nawet matriarchat. Społeczności żyjące w północno-wschodnich Indiach już przed wiekami stosowały rozwiązania, które w wielu nowoczesnych miejscach świata wydają się rewolucyjne.
Weronika Rokicka
Na krawędzi światła i cienia
Sztuka + Opowieści
Doznania

Na krawędzi światła i cienia

Co można było zobaczyć na wystawie Saula Leitera w muzeum Foam? Zdjęcia jak obrazy i Nowy Jork w Amsterdamie. Oraz to, że w erze cyfrowego przesytu fotografia wciąż może mieć duszę.
Wojtek Wieteska
Pan O i sprawy okrągłe
Sztuka + Opowieści
Opowieści

Pan O i sprawy okrągłe

Dwie krótkie historie o codzienności, która z każdej strony może wyglądać inaczej. Polecamy fragment książki „O panu O”.
Łukasz Kaniewski
Horoskop dla wytrwałych
Humor + Rozmaitości
Rozmaitości

Horoskop dla wytrwałych

W pierwszą pełnię Księżyca A.D. 2025 publikujemy horoskop dla tych, którzy w znaki wierzą, jak też czytelników przesyconych sceptycyzmem.
Wszystko Będzie Dobrze
Życie w micie
Świat + Ludzie
Wiedza i niewiedza

Życie w micie

Wiele naszych współczesnych upodobań czy uprzedzeń można zrozumieć, słuchając dawnych opowieści o bogach i herosach – przekonuje znawca mitologii Devdutt Pattanaik.
Aleksandra Kamińska
Ballada o Timothym Touchetcie
Sztuka + Opowieści
Opowieści

Ballada o Timothym Touchetcie

Biblioteka to szkoła życia dla początkującego pisarza. Szczególnie jeśli spotka się w niej nietypowego osobnika…
Amor Towles
Sztuka zauważania
Świat + Ludzie
Marzenia o lepszym świecie

Sztuka zauważania

W epoce antropocenu prawdziwa nadzieja może tkwić nie w wielkich narracjach, lecz w nieoczywistych, wielogatunkowych formach współistnienia. Prezentujemy fragment eseju „Grzyb u kresu świata” wybitnej antropolożki.
Anna Tsing
Dżananda
Sztuka + Opowieści
Opowieści

Dżananda

Bolesław Leśmian
Szedł Dżananda tym lasem, gdzie bywać snem mogę,
A miał drogę – na oślep. Wiadomo: miał drogę!
Węże w blask się nicości wśniwały plamiście,
Słoń się wzgórzył w zaroślach, ciemniejąc łbem w liście.
Małpy w żarach niechlujnych pławiły wzrok dziki,
Ogonem nieprzytomne gmatwając storczyki.
Lampart futrem przegrzanym polegał na grzbiecie
I ssał łapę, ślepiami gnuśniejąc w zaświecie,
A mrowiska, skąd mrówki, jak wylew krwi, płyną,
Pachniały młodej mirry chętną wypociną.

Tchu nie stało wieczności! Nie drgnęły upały!
Świat i zaświat tym samym snem nieruchomiały.
Nie bruździły się trawy, nie skrzypiały krzaki,
Nie szumiały mangowce, nie śpiewały ptaki.
Jedna cisza – od nieba, a druga – od lasu –
Cisza ciszy – nie słyszy… Czas nie czuje czasu…

Dżananda, snem trącony, na polanę zboczył
I zaoczył dziewczynę… I znowu zaoczył…
Leżała, dłużąc w trawie swój dreszcz jednolity.
Paw z nią gruchał, a w pawiu tkwił Indra ukryty.
Porzucił praistnienia zjesieniałość górną,
By się nasnuć jej w oczy tak barwno i piórno!
Krył się w ptaku naprędce i krył się nieściśle,
W pawim wątku, jak w trwożnym mętniejąc domyśle –
I puszyściał jej w szyję i szeptał do ucha,
Aż mu coś odszepnęła dziewczyna-szeptucha,
I zaśmiała się nagle z całej w słońcu duszy,
Usznymi paluszkami zatykała uszy.
I dyszała do pawia, a paw do niej dyszał,
Lecz tego, co mówili, Dżananda nie słyszał.
Śniadą w twarzy miał zawiść, a w oczach miał drwinę,
Duchem smaglił się w pawia. Już kochał dziewczynę!
I gdy paw zmyślnym dziobem włos sypki roztrząsał,
Łuk pochwycił i strzałę w łeb ptaka nadąsał!

Spłoszył się Bóg, w ptaszęcym ledwo skryty ciele,
I odfrunął z trzepotem w bliskie różnoziele.
Zlękłym piersiom, gdy strzała żer nowy odgadła,
Zbrakło pawiej osłony. Dziewczyna – upadła!

I o ziem cisnął Indra upierzenie ptasie,
Co w świat, warcząc, pomknęło – i pobladł w bezczasie
I zawołał: „Kto zgadnie człowieka i strzałę?
Jam dla ciebie te piersi powcielał w sny białe!
We mnie godził cios wszelki, tym kształtom zadany!” –
I pokazał na biodrze ciąg dalszy jej rany…
A ciąg dalszy był nieco podobny do kwiatu:
Źdźbło nieba na szypułce Bożego szkarłatu.

„Spal te zwłoki na kwiatach, gdzie zeszła się ze mną,
Gdym cię jeszcze przyszłością miłował daremną!
Kto dziewczynę przybłąkał w twych pragnień ustronie?
Kto wypulchnił jej wargi i wyśnieżył dłonie?
W tęcze pawie wbóstwiony szalenizną ducha –
Kto twe imię – twarz twoją wmawiał jej do ucha?
Kto miłości i smutku nauczył zawczasu,
Byś kochany był pierwej, nim wejdziesz do lasu?
Aleś ty – wzgardco pawia – zamyślił grześć w grobie
Tego, co los twój w piórach rozszeptał i w dziobie?
Boga chciałeś zmóc w ptaku? Nikczemny sen karła!
Ptak odleciał! – Bóg żyje! – Dziewczyna umarła!” –

I zezem spojrzał Indra na śmierć i na życie
I zniknął! – I był tylko ten zanik w błękicie!
I wrzask pawia skądinąd – i cisza niezwłoczna…
A kto widział tę ciszę – ten wie, że widoczna.
I popatrzył Dżananda na zwłoki dziewczęce
I pomyślał: „To właśnie – jej usta, jej ręce…”
I pomyślał osobno: „To właśnie – jej ciało.
Gdzie ów czas, który płynął, nim wszystko się stało?
Trzebaż było aż takiej miłości i trwogi,
Bym ją stracił, gdy byłem już do niej w pół drogi?
Trzebaż było aż Boga i strzały, i pawia,
Bym takiego dosięgnął w ciemności bezprawia?

Gdyby Bóg się nie spłoszył, a ptak się nie minął,
Boga tylko bym zabił! Bóg tylko by zginął!
Ale tak się to niebo skiełznęło po niebie,
Że nie wiem, czy za Boga – czy zmarła za siebie?
I tak się poździerzgało istnienie z istnieniem,
Że śmierć stała się błędem, a błąd – przeznaczeniem!”

I nie wiedział Dżananda, czym w mgłach jego winy
Paw się różni od Boga, a Bóg od dziewczyny?
I nie wiedział, kto strwonił pierś, co się wykrwawia?
On – czy paw nie bez Boga? – Czy Bóg nie bez pawia?
I nie wiedział, czyj zamysł ani zbrodnia czyja?
Kto tu kocha – kto ginie – kto kogo zabija?

 
Wiersz z tomu Poezje wybrane Bolesława Leśmiana, wyd. Zakład Narodowy Ossolińskich, Wrocław 1991.
Czytaj dalej Czytaj mniej
Ziarno wiedzy
Świat + Ludzie
Ziemia

Ziarno wiedzy

O rolnictwie, które jest nie tylko produkcją żywności, lecz także dba o przyrodę i wspiera lokalne społeczności, mówi Paweł Bietkowski, popularyzator upraw biodynamicznych.
Maria Górz
Więcej

Krzyżówka z kociakiem (nr 651/1957 r.)

Podpowiedź

Sprawdź krzyżówkę

Czas 00:00

Punkty

00:00
100/100
Info
Prompt
1
check

poziomo

pionowo

q
w
e
r
t
y
u
i
o
p

a
s
d
f
g
h
j
k
l

z
x
c
v
b
n
m

ą
ć
ę
ł
ń
ó
ś
ż
ź

Twój wynik

Czas

00:00

Błędy

0

Pozostałe podpowiedzi

1

Punkty

100/100

Fundacja PRZEKRÓJ

Fundacja PRZEKRÓJ powstała w 2018 r. z inicjatywy Tomka Niewiadomskiego. Wyrastamy z tradycji najstarszego pisma społeczno-kulturalnego w Polsce.

Dziś stajemy się nowoczesnym i holistycznym centrum dla tych, którzy chcą w sposób świadomy współtworzyć pozytywne przemiany w sobie i wokół siebie.

ZOBACZ WIĘCEJ

Słuchaj

Duch + Ciało