O pingwinach O pingwinach
Świat + Ludzie

O pingwinach

Ciekawostki zebrał i do „Przekroju” podał: „Stary Pingwin”.
Wiara, szkiełko i czucie
Świat + Ludzie
Wiedza i niewiedza

Wiara, szkiełko i czucie

Victor opracowuje terapie genowe w szopie. Jest jednym z wielu podobnych samozwańczych naukowców w USA i chociaż skończył medycynę na Uniwersytecie Harvarda, żyje na pograniczu prawa.
Iza Klementowska
Jesteś światłem
Sztuka + Opowieści
Doznania

Jesteś światłem

Wiersz z tomu „Hulanki & Swawole” wraz z komentarzem autora specjalnie dla czytelników „Przekroju”.
Tomasz Różycki
Teatr dla Wszystkich
Sztuka + Opowieści
Przemyślenia

Teatr dla Wszystkich

W ramach przypominania ważnych tekstów archiwalnych prezentujemy głośny esej Konrada Swinarskiego o tym, jaki powinien być polski teatr powojenny.
Artur Marya Swinarski
Dżananda
Sztuka + Opowieści
Opowieści

Dżananda

Bolesław Leśmian
Szedł Dżananda tym lasem, gdzie bywać snem mogę,
A miał drogę – na oślep. Wiadomo: miał drogę!
Węże w blask się nicości wśniwały plamiście,
Słoń się wzgórzył w zaroślach, ciemniejąc łbem w liście.
Małpy w żarach niechlujnych pławiły wzrok dziki,
Ogonem nieprzytomne gmatwając storczyki.
Lampart futrem przegrzanym polegał na grzbiecie
I ssał łapę, ślepiami gnuśniejąc w zaświecie,
A mrowiska, skąd mrówki, jak wylew krwi, płyną,
Pachniały młodej mirry chętną wypociną.

Tchu nie stało wieczności! Nie drgnęły upały!
Świat i zaświat tym samym snem nieruchomiały.
Nie bruździły się trawy, nie skrzypiały krzaki,
Nie szumiały mangowce, nie śpiewały ptaki.
Jedna cisza – od nieba, a druga – od lasu –
Cisza ciszy – nie słyszy… Czas nie czuje czasu…

Dżananda, snem trącony, na polanę zboczył
I zaoczył dziewczynę… I znowu zaoczył…
Leżała, dłużąc w trawie swój dreszcz jednolity.
Paw z nią gruchał, a w pawiu tkwił Indra ukryty.
Porzucił praistnienia zjesieniałość górną,
By się nasnuć jej w oczy tak barwno i piórno!
Krył się w ptaku naprędce i krył się nieściśle,
W pawim wątku, jak w trwożnym mętniejąc domyśle –
I puszyściał jej w szyję i szeptał do ucha,
Aż mu coś odszepnęła dziewczyna-szeptucha,
I zaśmiała się nagle z całej w słońcu duszy,
Usznymi paluszkami zatykała uszy.
I dyszała do pawia, a paw do niej dyszał,
Lecz tego, co mówili, Dżananda nie słyszał.
Śniadą w twarzy miał zawiść, a w oczach miał drwinę,
Duchem smaglił się w pawia. Już kochał dziewczynę!
I gdy paw zmyślnym dziobem włos sypki roztrząsał,
Łuk pochwycił i strzałę w łeb ptaka nadąsał!

Spłoszył się Bóg, w ptaszęcym ledwo skryty ciele,
I odfrunął z trzepotem w bliskie różnoziele.
Zlękłym piersiom, gdy strzała żer nowy odgadła,
Zbrakło pawiej osłony. Dziewczyna – upadła!

I o ziem cisnął Indra upierzenie ptasie,
Co w świat, warcząc, pomknęło – i pobladł w bezczasie
I zawołał: „Kto zgadnie człowieka i strzałę?
Jam dla ciebie te piersi powcielał w sny białe!
We mnie godził cios wszelki, tym kształtom zadany!” –
I pokazał na biodrze ciąg dalszy jej rany…
A ciąg dalszy był nieco podobny do kwiatu:
Źdźbło nieba na szypułce Bożego szkarłatu.

„Spal te zwłoki na kwiatach, gdzie zeszła się ze mną,
Gdym cię jeszcze przyszłością miłował daremną!
Kto dziewczynę przybłąkał w twych pragnień ustronie?
Kto wypulchnił jej wargi i wyśnieżył dłonie?
W tęcze pawie wbóstwiony szalenizną ducha –
Kto twe imię – twarz twoją wmawiał jej do ucha?
Kto miłości i smutku nauczył zawczasu,
Byś kochany był pierwej, nim wejdziesz do lasu?
Aleś ty – wzgardco pawia – zamyślił grześć w grobie
Tego, co los twój w piórach rozszeptał i w dziobie?
Boga chciałeś zmóc w ptaku? Nikczemny sen karła!
Ptak odleciał! – Bóg żyje! – Dziewczyna umarła!” –

I zezem spojrzał Indra na śmierć i na życie
I zniknął! – I był tylko ten zanik w błękicie!
I wrzask pawia skądinąd – i cisza niezwłoczna…
A kto widział tę ciszę – ten wie, że widoczna.
I popatrzył Dżananda na zwłoki dziewczęce
I pomyślał: „To właśnie – jej usta, jej ręce…”
I pomyślał osobno: „To właśnie – jej ciało.
Gdzie ów czas, który płynął, nim wszystko się stało?
Trzebaż było aż takiej miłości i trwogi,
Bym ją stracił, gdy byłem już do niej w pół drogi?
Trzebaż było aż Boga i strzały, i pawia,
Bym takiego dosięgnął w ciemności bezprawia?

Gdyby Bóg się nie spłoszył, a ptak się nie minął,
Boga tylko bym zabił! Bóg tylko by zginął!
Ale tak się to niebo skiełznęło po niebie,
Że nie wiem, czy za Boga – czy zmarła za siebie?
I tak się poździerzgało istnienie z istnieniem,
Że śmierć stała się błędem, a błąd – przeznaczeniem!”

I nie wiedział Dżananda, czym w mgłach jego winy
Paw się różni od Boga, a Bóg od dziewczyny?
I nie wiedział, kto strwonił pierś, co się wykrwawia?
On – czy paw nie bez Boga? – Czy Bóg nie bez pawia?
I nie wiedział, czyj zamysł ani zbrodnia czyja?
Kto tu kocha – kto ginie – kto kogo zabija?

 
Wiersz z tomu Poezje wybrane Bolesława Leśmiana, wyd. Zakład Narodowy Ossolińskich, Wrocław 1991.
Czytaj dalej Czytaj mniej
Buszujący w zbożu
Świat + Ludzie
Ziemia

Buszujący w zbożu

Żeby nakarmić świat, trzeba wizji, uporu i niespożytej siły. W każdym razie właśnie tym dysponował Norman Borlaug, któremu raz taka sztuka się udała.
Sylwia Niemczyk
Bez planu i pod prąd
Świat + Ludzie
Ziemia

Bez planu i pod prąd

Nawet w najbardziej turystycznych miejscach można podróżować tak, by poczuć pradawnego ducha eksploracji i przygody. Czasami wystarczy tylko skręcić w pustą uliczkę. Nawet w Japonii.
Szymon Drobniak
Z pewnością jednak nie mogę sobie wyobrazić ludzkiej egzystencji bez śmiechu. Byłaby niezwykle smutna, nie sądzisz?
– Jonathan Silvertown
Pożar w księgowości
Świat + Ludzie
Wiedza i niewiedza

Pożar w księgowości

W matematyce jak w finansach – bilans to rzecz święta. Kiedy więc ponad 100 lat temu polskim matematykom udało się zwiększyć aktywa bez ruszania pasywów, szybko zaczęto szukać winnego.
Krzysztof Kłosin
27 listopada, szkatułkowi więźniowie
Sztuka + Opowieści
Opowieści

27 listopada, szkatułkowi więźniowie

Uświadamianie sobie to proces, który rozpoczyna się znienacka. A potem nie ma już od niego odwrotu i wszystko jest inne. Wiersz o nagłości olśnień przedstawia Marcin Orliński.
Maciej Woźniak
Namalować pustkę
Świat + Ludzie
Wiedza i niewiedza

Namalować pustkę

O malarstwie zen mówi się czasem jako o medytacji za pomocą pędzla. Każdy obraz może posłużyć refleksji i pomóc lepiej zrozumieć idee zen.
Aleksandra Woźniak-Marchewka
Żyć przyjemnie
Świat + Ludzie
Marzenia o lepszym świecie

Żyć przyjemnie

Dlaczego ludzie wpadają w sidła zazdrości i rozmijają się ze swoim szczęściem?
Adam Aduszkiewicz
Człowiek nie zgadza się – Albert Camus
Humor + Rozmaitości
Rozmaitości

Człowiek nie zgadza się – Albert Camus

Majowe, ilustrowane – wyimki z literatury.
Joanna Grochocka
Więcej

Krzyżówka z kociakiem (nr 651/1957 r.)

Podpowiedź

Sprawdź krzyżówkę

Czas 00:00

Punkty

00:00
100/100
Info
Prompt
1
check

poziomo

pionowo

q
w
e
r
t
y
u
i
o
p

a
s
d
f
g
h
j
k
l

z
x
c
v
b
n
m

ą
ć
ę
ł
ń
ó
ś
ż
ź

Twój wynik

Czas

00:00

Błędy

0

Pozostałe podpowiedzi

1

Punkty

100/100

Fundacja PRZEKRÓJ

Fundacja PRZEKRÓJ powstała w 2018 r. z inicjatywy Tomka Niewiadomskiego. Wyrastamy z tradycji najstarszego pisma społeczno-kulturalnego w Polsce.

Dziś stajemy się nowoczesnym i holistycznym centrum dla tych, którzy chcą w sposób świadomy współtworzyć pozytywne przemiany w sobie i wokół siebie.

ZOBACZ WIĘCEJ

Słuchaj

Duch + Ciało